*** ****

Przyjdą do ciebie bohaterowie twych najdalszych snów....Ze zgrozą spojrzysz na ich maski, które nie osłaniają żadnych twarzy...

I przyjdą do ciebie towarzysze twych podróży przez mroczne niebiosa, przez nocne konstelacje, przez planety - wyspy, które zawsze były w cieniu...

Kiedyś ich szept usłyszałeś, taki słaby, wątły... były to słowa płynące z tajemnego miejsca: "pójdź z nami, nie odchodź, przyjdź do nas..."

I spojrzałeś w tamtą stronę...na ten brzeg, gdzie czekały na ciebie twoje myśli...

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Grisza 2 mies. temu

    Mroczne, acz nieuniknione...

  • najmniejsza 2 mies. temu

    Anioł mówił do Świętego Józefa we śnie, Bóg wezwał Samuela kiedy spał.
    Pan Jezus do chorej dziewczynki powiedział ,,nie umarła ale śpi"" Nie wprowadzaj ludzi w błąd.Bóg z powodzeniem może mówić do ludzi przez sen .On Jest Władcą wszystkiego we Wszystkim.

  • Vampire Fangs 2 mies. temu

    Czy Bóg mówi do nas przez sen gdy śnią się nam koszmary? Czy wtedy dalej Bóg do nas przemawia, czy kto inny jak np. diabeł?

  • najmniejsza 2 mies. temu

    Vampire Fangs trzeba rozeznawać kiedy mówo Bóg a kiedy ktoś inny .Diabeł budzi niepokój .
    Bóg rodzi Pokój w sercu i zrozumienie .
    Jest taki klucz wedle którego można to poczucie odróżnić, wiele mówi o tym Święty Ignacy z Loyoli.

  • Vampire Fangs 2 mies. temu

    najmniejsza - Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź😉

  • najmniejsza 2 mies. temu

    Vampire Fangs proszę bardzo 🙂

  • najmniejsza 2 mies. temu

    Vampire Fangs jeśli śnią ci się koszmary to na pewno nie pochodzą one od Boga.
    Czasem Bóg ostrzega przed czymś, mnie na przykład tak ostrzegł przed chorobą mojego taty.
    Zobaczyłam tatę we śnie ,leżącego w trumnie ociekającej krwią a za dwa dni dostał wylew krwi do mózgu.Batdzo się po tym modliłam ,jednego razu zasnęłam w płaczu a wtedy tata przyśnił mi się uśmiechnięty i powiedział mi ,,już wszystko dobrze,już jest dobrze"
    Obudziłam się pełna pokoju i radosna z pewnością w sercu że Pan Jezus go uzdrowił i tak było.Nastepnego dnia dostałam telefon z wiadomością o tym że krwiak się wchłonął i już wszystko wraca do normy :-)
    Chwała Panu!

  • P. J. Otter 2 mies. temu

    Można powiedzieć, że jest to trochę alegoria podróży człowieka przez obce, nieznane miejsca własnej psychiki. Podróży odbywającej się gdzieś na granicy życia i śmierci. Bohater przemierza mroczne, niemal kosmiczne przestrzenie, spotykając tam własne, dawno wyparte lub zapomniane myśli i wspomnienia, które przybierają metaforyczne postaci tajemniczych towarzyszy, istot i miejsc. To w pewnym sensie taka podróż w głąb samego siebie, przez zakamarki własnej świadomości, których wcześniej nie znał. A przynajmniej ja to tak odbieram. Czy słusznie? Nie wiem. W każdym razie tekst jest ładnie napisany. Ma taki oniryczny, trochę mroczny klimat. Coś, co bardzo lubię.
    Pozdrawiam autora. :)

  • Moews 2 mies. temu

    Tak, ten tekst jest opisem podròży do najdalszych zakamarkòw lub podświadomości..." Chodź z nami, nie opuszczaj nas" - taki głos usłyszałem pewnej listopadpwej nocy, a miałem wtedy zaledwie 20 lat...Obudziłem się i miałem wrażenie, że od strony parapetu dobiega dziwny szept: " Nie opuszczaj nas, bądż z nami...Pojdź z nami..."
    Teraz zastanawiam się, czy to, co usłyszałem, nie było przypadkiem częścią snu? A może głosy szeptem wypowiadane i przez krainę nocy jak gołębie pocztowe wędrujące, na chwilę usiadĺy na parapecie mojego pokoju? Sny to świat ròwnoległy, ktòry istnieje obok tzw. rzeczywistości...A może tylko one są prawdziwe? Bez względu na znaczenie tego słowa....

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania