Subiektywka tycząca Boga
Taką metaforę,
tutaj dzisiaj zanucę:
Wiemy tyle o Bogu,
co o człowieku→komputer.
Albo dajmy na to,
o poezji→kalkulator.
Zatem osądzanie,
działań Boga,
chciałbym zauważyć,
to jakby
na podstawie ziarenka piasku,
zdanie sobie wyrobić,
o całej plaży.
Wiemy tylko tyle,
ile jest nam dane wiedzieć,
"na życia chwilę"
Pragnę jeszcze dodać,
że jeżeli ktoś nie wierzy w istnienie Boga,
to logicznie zapytać trzeba:
A na cholerę masz pretensję,
do Istoty, której nie ma?
Komentarze (7)
Kiedyś utkwiło mi w głowie zdanie Izaaka Newtona ,,To co my wiemy jest zaledwie jak jedna kropelka , to czego nie wiemy jest jak cały Ocean.
Ja wiem tylko to że Bóg Jest ,wiem i nie tylko to wiem ale jeszcze wierzę w Niego.
Skąd wiem ? no bo tyle razy mi pokazał i dał znaki Swojej Obecności że głupotą by było temu zaprzeczyć.
Najmniejsza→Dzięki:)↔Też wierzę, że Bóg istnieje:)→Pozdrawiam :~)
Dekaos Dondi
Nie PISzesz, ze wiesz ale, że wierzysz. Po prostu chcesz by istniał i odrzucisz argumenty bez względu na merytoryczność, podważające hipotezy nt. istnienia. Na zasadzie nie bo nie. I ok, ale pod warunkiem że równocześnie nie będziesz - bo tak nakazuje ci wiara - podtykał krzyżyka tym co mają go w głębokim poważaniu, do czego mają prawo, nawet ci o tym powiedzieć, gdy nadal podtykasz. Ja, jeśli zacxybavue z rana ewanglizować mam też prawo aby laicyzować. Ty wieszczysz, że wierzysz, ja na to, że jest zero dowodów na istnienie bogów. A jeśli (bo są którzy utożsamiają tak naturę i jej.prawa) to na pewno - jak to ujął Einstein - nie grają w kości o.ludzkie losy.
Dekaos Dondi ,
Swojej subiektywki nie rozpowszechniaj. wówczas nie jest tylko twoja.
Podlega ocenie.
Ja stawiam pałę.
- Proszę Ja Ciebie -
Dekaos Dondi 🙂
Starszy Woźny→Dzięki za opinię i nieanonimową ocenę→Pozdrawiam :~)
A co myślisz o opowieściach l bogu w których brednie popędzają brednie byle tylko dostatecznie postraszyć ciemny lud aby łożył na pasożytów. Za blisko do logiki nie masz jeśli dziwią cię oczywiste oczywistości, a taką jest staranie się poznawać niepoznawalnego z natury.
Pojęcie bóg jest w tzw. księgach objawionych jako niepoznawalne, niemożliwe do ogarnięcia rozumem
"Jakże niezbadane są wyroki Jego i niewyśledzone drogi Jego!
Bo któż poznał myśl Pana"
Trudno nie zareagować na koronki albo paciorki, którzy tak jak ty usiłują poznać boga istotę wiedząc, że tego nie da się zrobić z założenia.
Nie wciskaj innym ocenianie boga, którego faktycznie nie ma (gdyby był niepotrzebna byłaby wiara) gdy oceniają bałwanienie na jego (istniejącego przecież tylko w wierze) temat w pismach rzekomo z jego, nieistniejącego, natchnienia. Oto jakiś paciorek albo koronka bawina - jakiż to ten bóg miłosierny, sam miód, gdy w pismach o nim jest że to sprawca zbrodniczych czynów. Choćby potopienie ludzkości czy wymordowanie pierworodnych egipskich. I inne zapisane wszak w ",świętych księgach".
W świętych księgach jest że ulepił ziemię jako.naleśnik. Dla oceny bełkotu w licznych testamentach nie ma znaczenia jaki jest, bo ocena dotyczy zaPISu o nim w księgach. Czasem pocieszenie głupiego.
Staraj się czytać ze zrozumieniem, może z pomocą anioła stróża (dla ciebie jest, no nie?).
Napisanie wyrazu “bóg” absolutnie nie oznacza, że piszący traktuje napisanego jako żywego. O Kubusiu Puchatku wiele, myślisz, że autor o realnym? No nie bądź dzieckiem. Taki on autentyczny jak Jahwe z żydowskiej mitologii o gorejącym gadającym krzaku.
ireneo bóg jam sam twój dobry pan😀
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania