Świetlik

Tekst powtórkowy

 

 

w szalonym trzewiczku promień słoneczka

przycupnął w dziurkach

sznurowadełkach

w poświacie waćpannie z włóczki zrodzonej

połechtał rozbudził

zaspane oczęta

 

czemu mi targasz sny przeurocze

każesz fruwać w żółto niebieskich

a jam nie skora do tego wielce

pospieszaj w objęcia gorącej gwiazdeczki

to ci w podzięce

placek upiecze słodki naprędce

 

nie skosztuje wszak ust ja nie mam

do twoich gałganków promień mnie kusi

jam dla twych łatek pożegnał słoneczko

przy tobie nie zgasnę

trep mnie nie zmusi

 

ty podłużny źródle blasku

miło łechcą ciepłe słowa

aż ma włóczka się czerwieni

 

lecz coś muszę wyznać tobie

 

jaśniejący mój świetliku

miłość moją już związały

sznurowadła pobrudzone

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania