Człowiek
szary kamień
zagłębiony w kłującym igliwiu
częścią przyrody
gdzie śpiewy ptaków
kołyszą spowolnione zaklęcia
zatopione w czerwonych nitkach
szkarłatnych cierni
sączą zapach lasu
do rozświetlonej słońcem kałuży
we wspólnym przeistoczeniu
splątanym korzeniami
zachodzący człowiek
zakryje całość swoim śladem
niczym bóg
stworzy kolejne dzieło
wysypisko śmieci
gdzie sparszywiały błędnik
pozwoli uderzyć
głową o kamień
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania