Kontury
wieczorna ulica
smugi jasnych świateł
ciężkie myśli
dociskają do asfaltu
widziałeś kiedyś
stado dziwnych ptaków
ich kontury za mgłą
na krótkim rzemyku
jak ostatni oddech
nie jest piękna
uwierz mi na słowo
bo czasami tak trudno
zrozumieć siebie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania