Grabarz swatek

biedny trupek dziś zmartwiony

zdarzeń pewnych to zapowiedź

bo pan grabarz na batyskaf

przebudował jego domek

     

przy cmentarzu jest jeziorko

wody więcej niż w kociołku

grabarz pływa tu codziennie

gdy nie musi kopać dołków

        

trupek trupio zemstą pała

bez łóżeczka biedny został

choć słoneczko go pociesza

tuląc ciepło barwny rozkład

      

roztańczone nawet trochę

plamy zwykłe i pośmiertne

nucą cicho i proroczo

o garbarzu piosnkę rzewnie

   

a konstruktor batyskafu

dzieło ciągnie na kółeczkach

już na wodzie wszedł do środka

plum plum plum plum głębia ciemna

  

gdyby spojrzał on za siebie

zanim w wieka skoczył nogą

to by ujrzał za plecami

zwłoki groźne co gaworzą

   

słyszy szepty stuki zgrzyty

piszczel twórcą dziurek pięciu

sufit mocno już przecieka

część jeziorka jest w wnętrzu

   

dno głęboko mroczne mokre

kosa w pas się nisko kłania

grabarz członkiem chce oddychać

skrzeli nie ma stąd ambaras

  

rybka zerka przez otworek

jakieś dziwy w tej konserwie

myśli sobie och pan grabarz

dziś obiadkiem dla mnie będzie

 

*

nie ma złego co na dobre

by nie wyszło nawet zaraz

trupek cuchnie dziś radośnie

bo kochankę raptem znalazł

  

leżą smrodkiem przytuleni

w lubej domku życie wiodą

w oczodoły śmierć nie zajrzy

przecież umrzeć już nie mogą

  

raz do roku gdy rocznica

tam na wodę kładą wianek

no bo w końcu dzięki niemu

mają szczęki rozkochane

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates

    Mocne a momentami nawet śmieszne. Powiem - humor trupi.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania