...

Nie musisz już wciągać brzucha, kiedy przechodzę, kochany.

Czujesz zapach naszej porannej kawy?

Dolałam odrobinę mleka, tak jak lubisz.

Chodź do mnie,

dom pachnie teraz ciastem z jabłkami.

 

Przybyło mi kilka zmarszczek na twarzy,

nie chowam już srebrnych włosów pod farbą.

Wiem, że jesteśmy sobie przeznaczeni –

co roku dojrzalsi i trochę bardziej zmęczeni.

 

Nasza miłość jest jak rozchodzone, wygodne buty:

nie obciera, po prostu idealnie pasuje.

Twoje wyblakłe tatuaże i niezmienny błysk niebieskich oczu

nadal sprawiają, że czuję się przy tobie bezpiecznie.

 

Nie pragnę niczego więcej niż twoje ciepłe dłonie

i głupie żarciki na ucho.

Chcę ci dawać to, na co zasługujesz,

i nie chcę nic w zamian...

...Kochany...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Barmaria godzinę temu

    Nieprzerwana miłość

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania