Wiosenny dzień łąki

dwa różowe zajączki

ozdobione wstążkami z powietrza

jadą na owieczkach z chmurek

słoneczko im przyświeca

maciupeńkie krople rosy

ozdobą dla kwiatków

migoczą dla wiosny

ścieżka dotyka horyzontu

migające światełka

śmiesznie widoczne na łąki początku

*~*

jadą biedronki na zielonych pasikonikach

figlarne kropeczki podskakują

gdy wierzchowiec pomyka

na fruwających kolorowych motylkach

między zwiewnymi skrzydełkami

siedzą tycie larwy nawet jest ich kilka

w kropelkach wody

rozrzuconych po trawie całej

widać różne dziwy te większe i małe

*~*

zamyślony strumyczek szumi cichuteńko

szuka źródła co dało mu piękno

dywan z kwiatków szybuje

zwiewne dmuchawce potrąca

biegną na cząstkach powietrza spłoszone jakby

tycie marzenia

supełki wiatru

i chabry

białe obłoczki rzucają na ziemię cząstki niebieskie

lądują na trawie figlując pociesznie

*~*

skowronek fruwa gdzieś wysoko

na strunach z dźwięków utkanych

między nimi wirują nutki małe

trochę spłoszone

że zajączki je obgryzą z muzyki całej

śliczną nocną lampkę żabka wyplata z cieni

marzyła o takiej właśnie

chyba że zechce na coś wymienić

samotna kropelka rosy czeka na malutkim listku

tęskni za delikatnym deszczem

doczeka się wreszcie

nie może być inaczej

bo się biedna zapłacze

*~*

paskowana pszczółka

zbiera do dziurawej kobiałki nektar słodki

wycieka on przez tycie dziurki

na motylkowe skrzydełka

zlepione są biedne

kropelki wody komuś potrzebne

myją delikatnie czułości nie żałują

by motyl mógł znowu swobodnie pofrunąć

biedronka jadąca na pasikoniku

gubi nagle kropki

pociesznie suną na zielonych zjeżdżalniach

żabka widząc takie dziwy

wpada ze śmiechu do wody

potrąca malutką rybkę a ta jest bardzo fajna

a nawet się trudzi bo wyjątkowa i umie mówić

*~*

strumyczek jest w siódmej wodzie

bo odnalazł swoje źródło

wieczorna lampka oświetla śpiącą zieloność

światło przylepione

do wilgotnej powierzchni żabiej skórki.

ze zmęczonych motylków

zsiadają nie zmęczone larwy

grzecznie dziękują za przejazd myśląc

o swoim przeobrażeniu

*~*

pierzaste owieczki chmurkowate

odsłaniają ciemnawe niebo

wieczór kładzie się do snu pod kołderkę z nocy

ustaje leciutkie falowanie

ożywczy wiatr jest strasznie śpiący

musi się trochę zdrzemnąć

jutro będzie znowu owiewać

by tylko za dużo nie pozwiewał

*~*

teraz wszystko zakrywa plecionka

z marzeń o następnym dniu zrodzona

nutki z pogryzioną muzyką też poszły spać

nawet cisza zasnęła

jutro znowu obudzi się łąka

zakwitnie dzionek poranka kolorem

rozsunie nocy ciemną zasłonę

                                   

                    (: *~* :)

              <o(͜͡~͜͡ ͜͡*͜͡•͜͡•͜͡*͜͡~͜͡)o<<(((

 ~̊͜~̊͜~̊͜~̊͜~̊͜~̊͜~̊͜~̊͜~̊͜~̊͜~̊͜~̊͜~̊͜~̊͜~̊͜~̊͜~̊͜~̊͜~̊͜~̊͜~̊͜~̊͜~̊͜

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Barmaria 4 godz. temu

    Fajne i bardzo słodkie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania