Metalcio

pani robotka i pan robotek

dźwięczą wesoło jak zęby złote

długo trybiki smutek zaprzątał

lecz dziś skończyli dziciulka montaż

    

biegną już kumy choć zardzewiałe

skrzypią blaszkami głośno wspaniale

by na korpusach z radości lśniących

wydrapać gratki narzędziem tnącym

  

wesoło człapie mały metalcio

choć w dupce śrubka uwiera bardzo

lecz jego baniak wcale nie smęci

nawet do złomu uśmiech wyświetli

  

aż nagle kiedyś o nocce ciemnej

iskrzy coś w głowie czary najpewniej

nagle z zawiści i innych przywar

zmieniony umysł na gorszy chyba

     

                       *

dziś zatroskane roboty wszelkie

mówcie dlaczego?

wszak było pięknie

przecież mieliście z niego pociechę

   

owszem

lecz teraz stał się człowiekiem

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania