***

​Klęczę.

Moja bezradność rozdziera serce.

Świat nie słucha.

Każda dusza na moje wołanie głucha.

Nie słucha...

 

​Klęczę.

Łzy spływają wprost w rzekę śmieci.

Matka Ziemia tonie w kolorowych odłamkach,

płonie żarem —

a świat wciąż nie słucha.

 

​Wstaję.

Ktoś odpowiedział.

Nie jestem sama — ktoś zaczął słuchać.

​Powraca słońce.

Rzeka znów płynie dumnie błękitem —

w kolorze oczu dzieci,

które tarczą obroniły matkę.

 

​Matka rozkwita.

Stoję.

Podziwiam.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania