***
Klęczę.
Moja bezradność rozdziera serce.
Świat nie słucha.
Każda dusza na moje wołanie głucha.
Nie słucha...
Klęczę.
Łzy spływają wprost w rzekę śmieci.
Matka Ziemia tonie w kolorowych odłamkach,
płonie żarem —
a świat wciąż nie słucha.
Wstaję.
Ktoś odpowiedział.
Nie jestem sama — ktoś zaczął słuchać.
Powraca słońce.
Rzeka znów płynie dumnie błękitem —
w kolorze oczu dzieci,
które tarczą obroniły matkę.
Matka rozkwita.
Stoję.
Podziwiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania