𝔍𝔢𝔫𝔫𝔶

Pamiętam to podłe życie nieswoje

Od ściany do ściany brnęłam przez śnieg

W sobie już nic wtedy nie czułam

Tak było łatwiej, choć było mi źle

Błagałam spojrzeniem tych ludzi mi obcych

Choć taka dziewczyna uwagi nie skupia

Myślałam że pragnę radości od życia

Gadając do siebie raz po raz jak głupia;

"Ach, spełnione marzenia, chwilowe namiętności

Cóż mi pieniądze, cóż perły, poświęcę się dla miłości"

Lecz miłość nie kupi ni żarcia, ni domu

Za miłość ci dadzą całusa i won

Miłości cię zgubi, miłość pogubi

A potem koniec, kaputt albo zgon

Pamiętam te ciemne ulice

Po których chodziłam bez celu

Żyjąc za marne grosze

Zbyt wielu ich znałam, zbyt wielu

Tak, wczoraj chciałam kochać

Gdyż wczoraj byłam nową

Dziś chcę tylko szmalu

Dziś jestem królową 🥀

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania