𝔍𝔢𝔫𝔫𝔶
Pamiętam to podłe życie nieswoje
Od ściany do ściany brnęłam przez śnieg
W sobie już nic wtedy nie czułam
Tak było łatwiej, choć było mi źle
Błagałam spojrzeniem tych ludzi mi obcych
Choć taka dziewczyna uwagi nie skupia
Myślałam że pragnę radości od życia
Gadając do siebie raz po raz jak głupia;
"Ach, spełnione marzenia, chwilowe namiętności
Cóż mi pieniądze, cóż perły, poświęcę się dla miłości"
Lecz miłość nie kupi ni żarcia, ni domu
Za miłość ci dadzą całusa i won
Miłości cię zgubi, miłość pogubi
A potem koniec, kaputt albo zgon
Pamiętam te ciemne ulice
Po których chodziłam bez celu
Żyjąc za marne grosze
Zbyt wielu ich znałam, zbyt wielu
Tak, wczoraj chciałam kochać
Gdyż wczoraj byłam nową
Dziś chcę tylko szmalu
Dziś jestem królową 🥀
Komentarze (2)
utożsamiam się
podoba się!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania