***
Próbuję się odnaleźć
W pozostawionych listach
Wierszach napisanych
I wyuczonych na pamięć
Szukam siebie w miejscach
W których spokój czuć było
Dusza wychodziła zza krat
Tak pięknie zwanych życiem
Przelatuję po fotografiach
Szukając drobnych uśmiechów
Szczerych z zaskoczenia
Nie próbowanych przed lustrem
I znaleźć się nie mogę
Zagubionej w wielkiej sztuce
Chciałam odegrać swoje życie
A nauczyłam się tylko istnieć
Komentarze (5)
Piękny jest ten wiersz. Lepiej jednak nie odgrywać konkretnej roli, choćbyśmy czasem bardzo tego chcieli. W końcu to właśnie prawdziwość ceni się najbardziej, sztuka jest rozrywką, ale często fikcyjną, takim alternatywnym życiem, w którym możemy wyładować emocje. Nie można się w nim jednak zatracić. W dodatku tymi paroma słowami przypomniałaś mi piękne wydarzenie z samego rana - było tak wcześnie, jeszcze zimno, mgła, przejeżdżałam właśnie obok wyciętego kawałka lasu, gdzie leżały konary drzew, a wśród tego, kawałeczek dalej, bawiła się dwójka dzieci. Ten obrazek wydał mi się tak urokliwy, tak niewinny, że aż zatęskniłam za czasami takiej bezbrzeżnej beztroski. Zostawiam 5 :)
Jeju. Dzieciom na pewno można pozazdrościć jednego. Umiejętności nie odbierania tak intensywnie zła. Czasami mam wrażenie, że dorastanie właśnie na tym polega. Na wyraźnym odbiorze realiów. Wyraźnie postawionej granicy pomiędzy bielą i czernią.
Co do początku komentarza całkowicie się zgadzam. Nie należy rozpoczynać prób wpasowania się do ogółu za pomocą kreowania nowych twarzy, bo z czasem możemy się w nich pogubić i zapomnieć o tej prawdziwej. Chociaż, zabawa pod tytułem " wpasuję się w otoczenie i zobaczę jakie przywileje dostaną poszczególne z odegranych przeze mnie osób " jest czasem przydatne dla trzeźwej oceny danej grupy ludzi :p
Naprawdę piękny, nostalgiczny, świetnie ubierasz w słowa te próby poszukiwania samego siebie w codziennym życiu, swojego miejsca w świecie, swojej "roli" do odegrania. Ostatecznie na bardzo wiele rzeczy i tak nie mamy wpływu, a życie często toczy się po swojemu, nie zważając na nasze protesty i żale. Ode mnie także zasłużona 5. :)
Tak, aktualnie przechodzę ten proces poszukiwania własnej siebie, by odnaleźć cele w życiu. I nie powiem, to ciężki orzech do zgryzienia. I pomimo tego, że nigdy nie próbowałam wpasować się w otoczenie, przez całe życie za bardzo skupiałam się na problemach innych, a nie na uformowaniu własnej osoby. Przez co zadania takie jak wybór odpowiednich studiów wydają się czymś cholernie niemożliwym do wykonania :D Dziękuję za ocenkę i komentarz! :)
Zapraszamy do wzięcia udziału w głosowaniu: http://www.opowi.pl/forum/glosowanie-literkowa-bitwa-na-rymy-bez-w478/
:-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania