* * *
I letni wieczór
chłodem mnie pieści
jak twoje ręce
o mą skórę szeleści
powieki chmur
unoszone jak mgła
nad woda
usta twe wilgotne
na łąki już mnie wiodą
i uczucie euforii
,że to coś istnieje
nikłe i płoche
jednak widnieje
letnim wieczorem
trelem, bzykaniem
me serce znów czuje
z wielkim zmieszaniem.
Komentarze (7)
Piękne:) 5
Dziękuję ;)
Świetne. Pozdrawiam :)
Dziękuję, miłego dnia ;)
:) Pozdrawiam serdecznie.
To takie pierwszezauroczenie, tak to odczytuję. Pięknie to napisałaś, tak... zwiewnie i z humorem. Piona :))
Dziękuję ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania