* * *

Zamarła na chwilę

na wyciągnięcie ręki,

na ciche

w mroku szlochanie.

 

Zapomniała nieco

smutkiem zamyślona,

jak wypowiedzieć

słów pożegnanie.

 

Może wybaczać

śmiać się może

dnia każdego,

krwi kałuże

zmywać...

 

Dopóki jest

zamykam oczy

nie chcę

jej widywać...

Średnia ocena: 4.9  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Pasja 19.04.2017

    Melancholijne wyznania i takie osnute ciszą i nadzieją. Muzyka tylko może je zagłuszyć. Pozdrawiam

  • Jo-anka 19.04.2017

    Dziękuję, pozdrawiam.

  • Ewcia 19.04.2017

    Bardzo melancholijny wiersz. Pozdrawiam i daję 5

  • Jo-anka 19.04.2017

    Pozdrawiam serdecznie ;)

  • Szudracz 19.04.2017

    Co tam się dzieje? Nie mogę się odnaleźć. 5

  • Jo-anka 19.04.2017

    Tak poplątanie, zamieszanie ;) Pozdrawiam ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania