* * *
Zamarła na chwilę
na wyciągnięcie ręki,
na ciche
w mroku szlochanie.
Zapomniała nieco
smutkiem zamyślona,
jak wypowiedzieć
słów pożegnanie.
Może wybaczać
śmiać się może
dnia każdego,
krwi kałuże
zmywać...
Dopóki jest
zamykam oczy
nie chcę
jej widywać...
Komentarze (6)
Melancholijne wyznania i takie osnute ciszą i nadzieją. Muzyka tylko może je zagłuszyć. Pozdrawiam
Dziękuję, pozdrawiam.
Bardzo melancholijny wiersz. Pozdrawiam i daję 5
Pozdrawiam serdecznie ;)
Co tam się dzieje? Nie mogę się odnaleźć. 5
Tak poplątanie, zamieszanie ;) Pozdrawiam ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania