Hmm, ja wiem, że to nie haiku i ogólnie, ale Twe zapisy, zwłaszcza czasami to, jak pozostawia sz w oderwaniu ostatni wers - haikopodobne twory mi przypomina.
Nie można powiedzieć, że w intymności raczkujesz. Ja jednak uwielbiam Cię najbardziej w rzeźni, ichlananą od stóp do głowy świńską krwią. Turpizm-gore w Twym wykonaniu jest bardzo wysokich lotów i to głównie na takie utwory czekam.
Can Zwykła droga do pracy, żadne haiku.
Rany z tą rzeźnią, nie wiem co będzie.
Proza mi nie wychodzi, a w tych pojedynczych kadrach, jest za mało do rozwinięcia.
Tak więc, jedna niewiadoma.
Dzięki za odwiedziny. :)
W 2. cząstce być może początek jest przerzutnią, ale konstrukcja z imiesłowem i orzeczeniem 'znika' sugeruje, że perspektywa chodnika muska twarze przechodniów w mlecznej zawiesinie.
Pointa bdb, bo zaskakująco wieloznaczna, bezwiednie odsyła do przeżyć peela cały obraz.
Wrotycz Wystąpił błąd nie pełnie tylko pełznie, nie zauważyłam tego. Oczywiście przyjrzę się propozycji.
Dziękuję za wnikliwy komentarz. :)
Pozdrawiam. :)
oJ→Wczoraj zerkłem, ale... chyba nic było?
Tekst sprawia wrażenie; ''ociężałej lepkości'' ale w sensie na +. Nie wiem jak to rzec.
Może dlatego, że roboty są z reguły ciężkie. Łażą po ulicach i we mgle można się potknąć. A jak jeszcze taki jeden z drugim muśnie czyjąś twarz.. a nie ma zapisane, że nie za mocno... to nic dziwnego, że perspektywa chodnika nie taka→Ciekawy tekst, bo wyobraźnia działa...
ale chyba nie tak, jak powinna:)) Pozdrawiam→5
P.S. Tak przestawnie jest bardziej elegancko i dostojnie - zdaniem mym.
Hej dobry był, niepotrzebnie zdjelas, chciałem cos napisać na spokojnie, ale nie miałem uwag w sensie niczego nie miałem zamiaru się czepić.
Miałem powiedzieć, że lubię takie „wydanie Ciebie”, na romatycznie i w zadumanych klimatach, ale skoro tekstu nie ma to nie powiem.
Komentarze (14)
Nie można powiedzieć, że w intymności raczkujesz. Ja jednak uwielbiam Cię najbardziej w rzeźni, ichlananą od stóp do głowy świńską krwią. Turpizm-gore w Twym wykonaniu jest bardzo wysokich lotów i to głównie na takie utwory czekam.
Rany z tą rzeźnią, nie wiem co będzie.
Proza mi nie wychodzi, a w tych pojedynczych kadrach, jest za mało do rozwinięcia.
Tak więc, jedna niewiadoma.
Dzięki za odwiedziny. :)
______________________
zawisły spojrzenia
mgły na bezlistnym żywopłocie
pełnie ociężałe korowodem
żółtych odcieni szosy
(luźna sugestia)
W 2. cząstce być może początek jest przerzutnią, ale konstrukcja z imiesłowem i orzeczeniem 'znika' sugeruje, że perspektywa chodnika muska twarze przechodniów w mlecznej zawiesinie.
Pointa bdb, bo zaskakująco wieloznaczna, bezwiednie odsyła do przeżyć peela cały obraz.
Pozdrawiam.
Dziękuję za wnikliwy komentarz. :)
Pozdrawiam. :)
No proszę, w końcu może zrozumiem:)
Tekst sprawia wrażenie; ''ociężałej lepkości'' ale w sensie na +. Nie wiem jak to rzec.
Może dlatego, że roboty są z reguły ciężkie. Łażą po ulicach i we mgle można się potknąć. A jak jeszcze taki jeden z drugim muśnie czyjąś twarz.. a nie ma zapisane, że nie za mocno... to nic dziwnego, że perspektywa chodnika nie taka→Ciekawy tekst, bo wyobraźnia działa...
ale chyba nie tak, jak powinna:)) Pozdrawiam→5
P.S. Tak przestawnie jest bardziej elegancko i dostojnie - zdaniem mym.
Dzięki i pozdrawiam. :)
Miałem powiedzieć, że lubię takie „wydanie Ciebie”, na romatycznie i w zadumanych klimatach, ale skoro tekstu nie ma to nie powiem.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania