***
Nierówno ważę słowa,
w szczeniackich ustach dorosły przymiotnik.
Myśli jak supernova,
na każdej werniks niedojrzałej mądrości.
Suche żyły zalane,
zwarzoną tęsknotą niewdzięcznej dziewczynki.
Dobre czyny skalane,
przypartym do muru ostatnim życzeniem.
Byś dostrzegła, mamo.
Jestem.
Komentarze (3)
Bardzo ładny wiersz. Dzieciństwo, dojrzewanie, sprzeczności, tęsknota za akceptacją i miłością rodzica, wszystko pięknie pokazane. Nie zrozumiałam tylko, dlaczego życzenie jest "przyparte do muru". Pozdrawiam!
Ładne nawet
@jesien2018, dzięki, pozdrawiam również. :)@Canulas, nawet dzięki:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania