***
pełna wspomnień i betonu
droga do przeszłości
odwiedzana we śnie
tyko tam już została
rzeczywistość ma inne oblicze
sunie się przez nią
można się rozglądać
gdzieś w okolicy
zbłąkany Ptasi Król przysiadł
by śnić razem z nami
przewodnik skrzydlaty panuje na dachu
przy ziemi jest inaczej
rozchody niby przychody bilans często ujemny
żyjemy na kredyt zaufania do własnych możliwości
tworzymy złudne plany poparte czasem marzeniami
zwykle wygodą i "tak trzeba" "Tak trzymaj"
Boli brak dystansu do siebie
Boli wielka przepaść do innych
ból codzienności konformizm niechciany
przysłania Ja które tonie w zawiłej rzece
uprzejmości
20.04.2019 02.54
Komentarze (5)
Zakładając, że zaraz Wrotycz wpadnie z zachwytem, to ja tylko popatrzę i się pośmieję...
Śmiech to zdrowie. Różne wiersze mi wychodzą, więc prawdopodobnie jeszcze się pośmiejesz.
Mnie też różne, to akurat nie jest śmieszne... Wrotycz resztę Ci wytłumaczy.
Pozdrawiam.
Jedna z celniejszych uwag jakie wyczytałem w tym tekście: Boli brak dystansu do siebie. Za dużo ogólników, piszesz dookoła i o oczywistościach. Dotrzyj w głąb siebie i zacznij pisać od siebie bez tych baloników. Masz potencjał. Poczytaj trochę poezji tej przez duże P, ale od strony warsztatowej, może na początek: Grochowiak, Różewicz itd.
Dzięki za wyłowienie z tego tekstu czegoś wartościowego.
Będę zaglądał do poezji przez wielkie P. To pierwsza rzecz, na którą mi tu zwrócono uwagę. Teraz po sesji będę miał na to wreszcie czas.
W starych wierszach robię kosmetyczne zmiany. Niestety większości brakuje głębi. Nowe powstają coraz wolniej. W sumie nie warto iść w ilość, może uda mi się zadbać o jakość.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania