***
Chciałbym wierzyć
w jasny śnieg na ramionach,
niby otwarte usta,
kogoś w kunsztownych drzwiach.
Zdobycze dni i godzin,
rozmiecione słowa,
owiany żółcią most.
Odejście w sypki głos
nigdy i najpóźniej.
Chciałbym wierzyć
w jasny śnieg na ramionach,
niby otwarte usta,
kogoś w kunsztownych drzwiach.
Zdobycze dni i godzin,
rozmiecione słowa,
owiany żółcią most.
Odejście w sypki głos
nigdy i najpóźniej.
Komentarze (5)
fajne 5
5 :)
Podoba mi się 5😁
Przepiękny liryk.
Drzwi skojarzyły się mi z motywem domów i ogrodów. Most - z podróżami, a sypki głos - z miejscami docelowymi niektórych spośród wypraw, a mianowicie: plażami.
5, pozdrawiam 🌊🏖
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania