***
o świcie
skracamy życie bezradnością
i poranną czarną pijaną na czczo
dniem zaciągamy się mocno
jakby to był nasz ostatni papieros
a w południe
w szare chmury owijamy palce
i powoli wnikamy w babie lato
nocą
aby zminimalizować różnice
dosładzamy sobie solą zebraną po południu
rozpuszczamy odpowiednie dawki
uzupełniamy się nawzajem
i pijemy do dna
Komentarze (2)
kim ja jestem aby komentować? nikim, nawet duże litery mnie nie lubią, przepraszam wielkie. ale taka jest porada forum, że jak ja gogos zganię to i mnie zgania a czuje dziwna przyjemnosć jak mnie ktoś krytykuje, zadam ból to i może ktoś mi go zada.... czyli słaby wiersz o niczym to jest.
Bardzo dobry i oryginalny, ciekawa gra słów ◉‿◉
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania