08. Fit and Balance: Pamięć tymczasowa

Dodałam do tempery kilka kropli olejku goździkowego. Po pokoju rozszedł się ostry zapach. Jak w szpitalu, pomyślałam, i zrobiło mi się zimno. Pigment, gdzieś musi tu być. I może faktycznie ONA ma rację. Trochę muzyki by się przydało...

– Doskonały pomysł – odezwała się ONA. – Czasami mi się zdarza.

– Nie wiedziałam, że powiedziałam to na głos. – odparłam. – Ale co ci się zdarza? Jaki pomysł?

– Nic nie powiedziałaś na głos. Ale masz w ręku buteleczkę.

– Ale co właściwie jest dobrym pomysłem

– Trochę muzyki.

– Ale co ci się zdarza? – powtórzyłam. – Może za dużo pytam.

–Pytaj. Już się robi – powiedziała ONA i z głośników w mieszkaniu popłynęły dźwięki muzyki. Melodia szybko weszła w falujący rytm.

– Co będziesz robić? – zapytała ONA.

– Myślałam, że wiesz...

– Pomoże ci się skoncentrować – powiedziała. – Przy nakładaniu kleju na deskę.

– Dziś nie będę przygotowywać deski. Najpierw wypróbuję kolor na papierze – odparłam.

– Chciałabyś odzyskać dostęp do plików?

– Jakich plików?

– Na razie tych z pamięcią „twórczość”. Przydadzą się przy malowaniu. Chociaż część nie została usunięta, jak widać.

– Więc jednak.

– Co jednak?

– Jednak słyszysz moje myśli.

– Nie, ale odczytuję wzorzec. A teraz wypróbuj farbę.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania