#1

Nie można beznamiętnie opierać się temu, co domaga się odzewu.

Trudno mi podjąć wyzwanie gdy wiem, że to mnie pokona znając moje myśli, rozterki i kolejne zamierzenia.

Czy moje " ja" ma na względzie moje samopoczucie?

Nie sądzę i dlatego omijam je przed nocą gdy zakrada się do mej enklawy.

Udaję, że mam czas, ochotę na życie i nie proponuję mu wymiany poglądów.

Często się w tej pewności siebie zagalopuje, że prawie wierzę w siebie.

I wiesz, co?

To mi pomaga.

Dzięki temu następnego poranka nie szukam pomocy u tych, którzy wczoraj byli moimi sprzymierzeńcami.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania