1) Czytaj mnie dokładnie... a ja będę robić swoje
kartkę po kartce przewracaj ostrożnie
używając niecodziennych słów
w brukowcach najwięcej jest treści
rozumiem wszystkie niepowszechne
do nędzniczki mi bliżej
niż do paryskiej katedry według Hugo
ze mnie 'monsterka' na pograniczu
zmieszana z delikatnością
czekam na każdy zlepek słów
konkrety w chwilach zapomnienia
będą szaleć maski karnawałowe
w tańcu freestyle bez lub z podkładem
Komentarze (26)
Brakuje mi poezji, co z nią zrobiłaś, że jej nie ma?
Grafka🙂
No nie uwierzysz, ale tu jest cała/sama poezja... może po prostu niezrozumiała/podawana w kroplówce
Wenflon mnie tylko uwiera, bo żyły się zapadają🤣
... do szuflady, to może masz różowe okulary... ja w takich zwyczajnych nie dostrzegam.
No cóż...
Grafka🤣
Może to wina mojego astygmatyzmu granicznego... no niestety, koń, który był mnie kopną w głowę mą - ma złamane kopyto i boi się podejść do mnie - choćby na odległość podkowy🤣🤣🤣
Grafka🤣
Ty się po prostu nie znasz na poezji zaangażowanej🤣
... do szuflady, ja po prostu szczerze wyrażam, kiedy coś mi się nie widzi... ale najważniejsze że autor z siebie zadowolony... xD
Grafka🤣
W większości mojej niewierszowej paplaniny, było mniej zaangażowania - niż w tym wpisie, a Ty z znacznie większym zaangażowaniem hopsasałaś po moich literkach🤣🤣🤣
... do szuflady, nie, miałaś wcześniej lepsze wiersze, w tych ostatnich brakuje mi tego pazura, który nie tylko zatrzymuje ale i podrapie... dzisiaj czytam i nic... żadnych emocji.
Grafka🤣🤣🤣
Bo ja teraz z zaangażowaniem zaczęłam obgryzać paznokcie... zawsze można 'pójść w hybrydy - bez zaangażowania/chociaż modne ostatnio... tylko, że ja jestem do bólu de' mode🤣🤣🤣
... do szuflady, jak tam sobie uważasz... ja poczekam na dobry wiersz, może przypomnisz sobie...
Dużo uśmiechu...
Grafka🤣
No masz ci los... bardziej zaangażowanych już naprawdę nie będzie🤣
A co z Ciebie taki ponurak/dzisiaj ?!
... do szuflady, nie wiem, brakuje mi poezji, jestem głodna, a nie ma się czym nakarmić... i Ty też nie zastawiasz stołu, nie zapraszasz na ucztę...
Grafka🤣
Moim pożywieniem jest kroplówka/póki co... ale zapraszam zawsze/mam nawet 'nieśmigane' jeszcze wenflony dla gości.
" Ty też nie zastawiasz stołu, nie zapraszasz na ucztę.."
Grafcia🤣
a może ja nie lubię być/choćby najsmaczniejszą/przystawką przed głównym daniem🤣
Trudno mi się zagłębić i zrozumieć... przemyślenia? Jestem zbyt prostym człekiem, może dlatego. Chociaż monstrum z katedry wg Victora Hugo - zrozumiałem :)
Moje sugestie:
*kartka po kartce przewracaj ostrożnie - kartkę po kartce przewracaj ostrożnie,
*niecodziennych słów - niepowszechnych słów (aby pozbyć się bliskiego powtórzenia "niecodziennych").
Oooo! Dzięki Zdzisław... zaszłeś celująco/skorzystnę z Twojej podróży od razu🤣
Dzięki, od razu mi ulżnęło...
Ja też się przyznam szczerze, że trochę głupi jestem na poezję. Lubię ją czytać i podziwiać, ale interpretacja nigdy nie była moją mocną stroną.
HURRRA !!! Nie jestem sam!
J.Z.P.T.🙂
A ja, bardzo dziękuję Ci za wizytę... hakuna matata.🙂
Grisza 🙂
Następne kroplówki, będą jeszcze bardziej zaangażowane... a potem, to już tylko OiOM mi zostanie🤣🤣🤣
... Do szuflady↔Żaden OiOM🤣→To nie ładnie tak straszyć🙂
Zgłębiłem wiersza treść. Ale e tam... brukowana ulica, stabilniejszym bywa podkładem
(co nie oznacza, mniej ciekawym i mnie chcianym)–niż czasami grząski asfalt.
😘-:3)))~☆~💥~☆
Dekaos Dondi🤣🤣🤣
No i widzisz Dedo - z należytym bez pudła...
Jakie tam strachy, ja się po prostu boję bać🤣
A jeśli chodzi o podkłady:
De gustibus non est disputandum/de gustibus et coloribus non est disputandum🤣
💛😘-:3)))~☆~💥~☆
Przeczytałem dokładnie, choć wiem, że to nie do mnie. :) Trochę żartem trochę serio: ciężką ma wagę ten wiersz (a przyzwyczaiłaś mnie do lekkości). Wkurza mnie, że wciąż tagujesz swoje publikacje poza wierszami. - muszę Cię szukać. :(
pilieri🙂
Czytać mogą przecież wszyscy, ja, czytając czyjś wiersz, opowiadanie/bardzo dokładnie i czasami dwa razy/, mam już w głowie szkielet swojego komentarza, ale czytam też te, które już są = dla porównania czy choćby minimalnie są zgodne z moim odczuciem... co nie znaczy, że jestem podatna na sugestie innych, i dlatego pewnie jestem besztana za tę swoją odmienność.
"Trochę żartem trochę serio: ciężką ma wagę ten wiersz (a przyzwyczaiłaś mnie do lekkości"
Czasami tak jest, że mimo bardzo lekkiej wagi, czujemy się bardzo ciężko/ciężej... chyba jak każdy, bo życie jest cholernym walcem drogowym.
"Wkurza mnie, że wciąż tagujesz swoje publikacje poza wierszami. - muszę Cię szukać"
Bo ja nie piszę wierszy, tylko niewiersze... a jednak znajdujesz mnie bez 'akuk - kania' i za to bardzo dziękuję🙂
Pozdrawiam późnonocnie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania