1 listopada - wszystkich świętych.
Mogę zapalić znicz, który będzie świadczył o tym, że pamiętam.
Mogę się pomodlić, to rozmowa z tobą.
Jednak nic nie da, jeśli to zrobię tylko raz do roku.
Praca, codzienne obowiązki, nie są wytłumaczeniem niepamięci o zmarłych w normalne dni.
Piękny, wieczorny widok, na cmentarzu jasno.
Światełka tak migoczą i cieplej jakoś, nie straszno.
To wyjątkowy dzień, chociaż dosyć smutno mi dzisiaj.
Jakoś szczególnie pamiętam o tych, którzy odeszli...
Myślę o sobie, o swojej rodzinie,
znajdziemy się tam na pewno kiedyś.
Trochę się boję, wolę zbyt dużo nie rozważać.
Ten dzień – pierwszy listopada.
Szczególna data,
święto zmarłych,
msza na cmentarzu,
zupełnie inna atmosfera, niż w inne dni.
Dzisiaj szczególnie odczuwamy brak tych, których już między nami nie ma.
Zapalmy znicze,
spędźmy czas z rodziną,
cieszmy się tymi, którzy nadal żyją, bo za rok może ich już nie być.
Komentarze (6)
Ładna refleksja :)
Dziękuję :)
Emocjonalny i prawdziwy tekst :) Szkoda tylko że nie rymowany ): Mimo to daję ci pięć i zwiększam do pisania twą chęć :)
Bardzo ładny wiersz
Piękny wiersz. Fakt że się nie rymuje wcale mi nie przeszkadza. Zostawiam zasłużoną 5;)
Super refleksje. Fakt, czas powinno się spędzać razem z bliskimi i cieszyć się z tego, że się ich jeszcze ma. Zostawiam piątkę, trafiłaś w dziesiątkę ^^
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania