11NStyl - Droga (kto się tak ma?)
w tematach: Diabeł ubiera się na Pradze, Trakt z wyłuskanej fasoli.
Buduje własną drogę, bo eseki już zakorkowane.
Tymi od szampana i wypadkową wielu zdarzeń.
Buduję drogę. Dziury łatam sobą. Krok za krokiem. Kostka za kostką.
Prawe kolano, na przemian z lewym.
Nie zliczę ile tu już łokci.
Omijam stare miasta, stary Mokotów i Pragę. Tam diabeł się przebiera w słowa,
które języka nawet nie wyrywają.
Nie zaprzeczają , nie potwierdzają nadanego im pierwotnie znaczenia.
Rok świetlny myślałam o szlabanie, ale nikt za mną nie podąża.
Wiem, że tylko czołgając się, mam zawsze uniesioną głowę.
Komentarze (3)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania