1...3
Zaszyłam się pośród wierszy, licząc,
że choć tam nie zaginę
i gdzieś po przecinku
wtrącę twoje imię.
Zrobiłam przestrzeń
między pierwszym a trzecim wersem,
ale akapity, spacje i inne
zlały się w jedno.
Słowa z drugiej strofy
kruszą się pod atramentem,
a ja
pozwalam im odejść bez głosu,
jak tobie,
w czerwcowy dzień tego roku.
Komentarze (12)
"zlały się w jedno"
czy nie lepiej byłoby - złączyły się w jedno?
Rozumiem, że one się zlały pod wpływem atramentu, ale to zalanie jest tak dwuznaczne, że trochę mi zgrzyta.
rozlały się w jedno?
Nie ucz Dusi wierszy pisać (podpadniesz poetom z obrazami kontrolnymi), bo na to samo wyjdzie, jak tylko zrobią tak, że "zlały się" bez "w jedno".
A może i faktycznie druga wersja byłaby lepsza... Pomyślę i chyba zmienię
Tam wyżej, nie "zalanie" tylko "zlanie"
Bo wiesz, zlać to się można w gacie. Zlać to słowo tego formatu.
Zenza, Zlać można gówniarza - też.
Zenza można i w gacie ale z tego co się orientuję to i "zlać się w jedno " funkcjonuje w języku
Wiersz mi się podoba, co innego, że strach komentować, bo jeśli w kimś obudzi się Michael...
Co Ty. Ja nie gryzę. Krytykę przyjmuje również ale nie lubię tylko i wyłącznie agresji
Dusia2000, A to ja wiem, Ty nie jesteś agresywna, a zdecydowanie dobra oraz łagodna, ja obawiam się awatarów z obrazem kontrolnym i Michaelem w myślach.
Podoba mi się prostota tego wiersza. Szczerze napisane i bez upiększeń w postaci lania wody. 5
Dziękuję! :))
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania