Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
16.02.2018 r
Dla mnie w tamtej chwili
Czas się zatrzymał
Od razu wiedziałam
Nadeszła śmierć
Wciąż czuje ciepłe ciało
Zamknięte widzę oczy
Potrząsam Tobą z bratem
Jak marionetką…
Usta w usta
I wiem całym jestestwem swym
To koniec
Walki czas ustał
I choć podświadomie wiedziałam
Nie chciałam się do tych myśli przyznać
Bo całym moim życiem rządził lęk
Że Ciebie zabraknie
I stało się.
Mówiłeś: „Umieram”
Słuchać nie chciałam
Wzrok odwracałam
Uczucia zamykałam
I za sprzątanie się zabierałam
Tak jak wcześniej
Bo choć mówić nie umiałam
I czułam, że mnie nie słuchano
To śmiem wierzyć, że serce miałam przednie
Chaotyczne, ale przednie
Wszyscy inni gasnące światło widzieli
Żegnać się zaczęli – mówili do widzenia
Lecz nie ja! Będę twarda tym razem – pomyślałam
A to co najważniejsze przegapiłam
Teraz zastanawiam się, dlaczego
Mi się śni chłopak z tamtych dni
A nie ty? I choć koszmar to
Wszystko co złe w jednej chwili błahe stało się
Dziś 6 i pół lat mija
Różnie bywało
Mówią: „Było, minęło”
„Dlaczego się cofasz?”
„Co ty tyle przeżywasz?”
Tak. Nie czuj! Nic nie rób!
Nie obwiniam nikogo
I rozumieć się staram
Po prostu chciałabym zobaczyć Ciebie jeszcze raz
I dla Ciebie oszukać śmierć
To co złe niszczyło wszystkich wokół
A ja zawsze tak pomóc chciałam
I dużo czułam, dużo widziałam
Lecz zamienić myśli w czyn nie umiałam
I teraz czasem też tak mam,
Że wszędzie widzę szlam
I to trudne, gdy zaburzona głowa jest
Jednocześnie…
Chciałabym przy Tobie tyle uczuć z siebie wyrzucić
Krzyczeć, śmiać się i płakać
Artura przedstawić
I powiedzieć:
Dziękuję, że mnie kochałeś
Dziękuję, że tyle mi dałeś
A jednocześnie wiele błędów popełniałeś
Dziś jako mama wiem, że starałeś się tak jak umiałeś
Godziny terapii
Ataki paniki w pracy
Szumy w uszach
Krzyki w nocy
A w między czasie
Nowe wyzwania, nowo odkryte powołania
Ciekawe, ile jeszcze razy
Dominik będzie wspominał o księgowym zeszycie mamie?
Jestem tu, gdzie jestem
Bo być tu chciałam
Swoich ludzi mam
Dla nich walczę
Dla nich wciąż w To życie gram
Wiem co to depresja
Co to lęk i strach
Co to strata
I czasem widzę też ją jak skaczę i nie chcę czuć nic…
I w chwilach takich jak ta
Gdy inność swoją widzę
Swoich uczuć się wstydzę
A ukrywanie do perfekcji opanowałam
Zastanawiam się czy zawiodłam Cię?
I dlatego w snach nie odwiedzasz mnie?
Przez wiele lat odpowiedzi poszukiwałam
Swą inność sobie wypominałam
I z innymi ludźmi się porównywałam
Patrząc na ich szczęśliwe rodziny
A tylko w depresji się pogrążałam
I jak tu uśmiechać się mam
Gdy nad Twoim grobem stoję
I nadal nie wiem czy to co usłyszałam
To tylko wyimaginowany głos w mojej głowie
Czy to Ty przed śmiercią mówiłeś „Zawiodłem się na Tobie”?
Mówiłeś do mnie: „Ucz się ucz”
I dziś już wiem, że mam ADHD
I choć zaburzenie to
A mózg jak narkoman dopaminy szuka
W odpowiednich warunkach siłą potrafi być
Lecz życie z tym trudne jest
Dziś wiem, że miłości wstydzić się nie muszę
Bo miłość nie jedno ma imię
Lepiej kochać i stracić
Niż nie kochać wcale
A Gdy Ciebie zabrakło to straciłam jednocześnie
Ojca, matkę, przyjaciela, brata
I dziś po latach w obliczu zbliżających się świąt
Gdy twój grób tonie w kwiatach
Justynę na cmentarzu w ciszy mijam
A Adrian jak Gosia schizofrenie ma
Rozumiem, że nie da się dać więcej
Gdy samemu tak niewiele się ma
I teraz gdy Ciebie nie ma
A odpowiedzi brak
Sama się zastanawiam
Czego Ty dla nas tak naprawdę byś chciał?
Ty dla wszystkich ojcem byłeś
Twardą ręką nas prowadziłeś
Sprzeciwu nie znosiłeś
I prawdę mówiąc czasem miły nie byłeś
I też swoje dzieci skrzywdziłeś
Przez długi czas w depresji i żalu żyłam
Za prawdę o rodzinie zastępczej się obraziłam
Kłótnia o znicze powstała
Więcej problemów robić nie chciałam
A w obliczu swojego zaburzenia krzywd nie widziałam
Wszystko co złe nie jest ważne już
Życzę spokojnych świąt
Nie mi pouczać czy oceniać
Szczerze za swe błędy jako najmłodsza przepraszam
Bo dorosnąć nie chciałam
Bez powiernika mojego
A dziś, gdy syn siłę mi daje
I chce mi się kochać, śmiać i żyć
Pamiętam jego nauki
Że matkę ma się jedną
A i braci swych
***
Dziękuje wszystkim, którzy dotrwali do końca. Nawet nie wiem czy powyższy tekst można nazwać wierszem i czy jest poprawny. Napisałam go kierując się sercem.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania