17:45 (Rozdział V)
Następnego dnia, Sabrina Rochester powiedziała detektyw, że do jej domu ma przyjechać wkrótce jej córka - Vivienne Rochester.
- Każdy, kto przebywa w tym domu, jest pod moim czujnym okiem - powiedziała, Rosemary Rivers, przyglądając się z uwagą obrazom na ścianie w domu lady Rochester.
W pewnej chwili, Rosemary i Sabrina posłyszały pukanie do drzwi.
- Proszę... Ach, to Ty, Vivienne!
W tej chwili do salonu weszła postać długowłosej, szczupłej kobiety z badawczością patrzącej dokoła, aż w końcu jej spojrzenie padło na detektyw.
- To detektyw - Rosemary Rivers - powiedziała, Sabrina.
- Rozumiem, a więc miło mi panią poznać - powiedziała delikatnym głosem, Vivienne.
- Nawzajem - powiedziała, Rosemary.
- Czyli Victor nie żyje... - zaczęła, Vivienne.
- Tak, kochanie, ale nie martw się, dorwiemy tego, kto kto uczynił - powiedziała pewnym siebie głosem, Sabrina.
Na zewnątrz zaczął zapadać zmrok.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania