2005

Duszny piątkowy wieczór

tonie w świetle witryn

 

Kraków wziął już kąpiel

w pierwszym majowym deszczu

 

Powietrze tuż przed burzą

łaskocze mnie po szyi

 

Wysokie obcasy próbują

sobie poradzić z zatłoczoną Sienną

 

Sklepowy neon dziwnie zacina

we wszystkich kolorach zieleni

 

Mijam głośnych ludzi

już po kilku drinkach

 

Pod Mariackim widzę

zarys czyjejś postaci

 

Podchodzę bliżej

Ty

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Marabut 7 godz. temu

    Cześć, Evie, witaj na Opowi.
    Twój wiersz — nie odbierz mnie źle, takie jest moje subiektywne odczucie — to w zasadzie proza. Opis miejsca i zdarzenia, informacja. Mnie brakuje tu głębi, która pobudzałaby wyobraźnię czytelnika. Podobają mi się natomiast metafory i porównania oraz bogactwo języka — nadają tekstowi barwę i klimat. Zakończenie jest wyjaśnieniem, dlaczego o tym piszesz i dlaczego właśnie ten moment pozostał w pamięci.
    Pozdrawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania