21, 22, 23 stycznia
Jest pewna grupa ludzi żyjących na dnie.
Są dni kiedy odbijają się od niego, wypływając na powierzchnię, ale nie po to by zaczerpnąć powietrza, ale tylko po to by sprawdzić czy nadal nie mogą nim oddychać.
Nicola, to wodnik. Znamy się od drugiego nurkowania. Dzisiaj zaprosiła mnie na jednego czystego... łyk Nadziejanki jeszcze nikomu nie zaszkodził.
Bose stopy, mocno osadzone w rzeczywistości, a przesiany piasek w małżowinach. Rozmowa płynęła. Raz z prądem, raz na fali. Nasiąkałam spokojem. Dłonie zajęte otoczakami, przypominały sobie dzieciństwo i zabawę w rzucanie kaczuszek. Scenki z przeszłości wychodziły bąbelkami z naszych ust.
Jeżeli dzisiaj szczególnie, nadzieja była nam matką, a nie macochą...to kim byli nasi dziadkowie?
Jutro Nicola ma urodziny.
Komentarze (4)
Jak miło przeczytać z rana taki tekst, bardzo sympatyczny i oryginalny :)
Witaj Szpilka
miło, że pozytywnie nastroił, tym bardziej, że przemyciłam w nim część mojego świata.
Dzwonię do Nicoli, z życzeniami :)
Dobrze sie czyta taki nastrojowy tekst.
Miło mi Sokrates :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania