*** (odkąd...)
odkąd jesteś jedna i za
razem dwie
zakrywam cię kocem dokładniej
senną bardziej
śpiącą
was zakrywam
rumianek słodzony miodem
częściej ci parzę
wam
ostrożną bądź teraz
jak ostrożny będę ja
zwinnym ruchem odwracam talerzyk
pozwalam skapywać esencji do
celu rozparzenia jak parzą dojrzewają
moje dni obecne
wrzące odpowiedzialnością
wpadając do euforii
kapka po kapce
dla was dojrzewają a
ona jest też częścią
mnie
i już ma imię
Komentarze (7)
Dokładam i ja swoje pięć, jak zwykle doceniając kunszt i ubolewając nad tym, że nie potrafię zajrzeć głębiej. :/
Bardzo dziękuję :). Cały wiersz właściwie zamyka się w tytule :) Pozdrawiam
Piękne, bardzo poruszające. Oczekiwanie na dziecko, wyjątkowy czas.
dziękuję!
Nieczęsto się zdarza by czytać coś co ubogaca i mieć natychmiast tego świadomość.Tym razem tak było. Dzięki
Wzruszające...
:)
Ojej, słodkie. Wzruszyłam się czytając. Wiersz wzbudza emocje. 5!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania