30

Uciekliśmy daleko na wschód,

to znaczy, daleko stąd.

 

Nie mogę przemycić asa w rękawie.

 

Można mnie ledwo nazwać mężczyzną; młodzieniec,

jakby powiedzieli ci z genami twardszymi od marmuru,

prostszymi niż białe kolumny.

 

Nie potrzeba kwiatów, tam, gdzie

brak alfy, bety, gammy...ety.

Zapomnij o Afrodycie, Herze, Atenie.

Została tylko Ran Żona Aegira.

 

Nie jest zrodzoną z ciepłej piany, raczej z żółci oceanicznej,

lepkiego szlamu. Trudno nas winić za pielęgnowanie śliskiej urazy...

Nie wzbudza zachwytu, wiemy przecież, że nawet rzeki omijają jej kamienne jeziora,

a nadąsaną wodą ​​nie pozwala ugasić pragnienia

głębszego, niż to, które sprawia, że lepkie kaczki toną dziobem do przodu,

uduszone wcześniej przez jeszcze bardziej lepki i mroczny los.

 

Mordercze żniwa niczego nie pozostawią po sobie.

Ale będzie lepiej.

Poradzi sobie nawet bez jedzenia.

Przełknie kurz, na którym stawia stopę.

Zasadzi w nim swoje miauczące potomstwo tak nabrzmiałe,

jak księżyc w pełni.

 

Cisza! Posłuchaj, może być teraz niespokojna...

Jej nikczemny oddech przyspiesza ucieczkę na północny zachód.

Tangens 30, wzdłuż morza, taka szybka, złośliwa geometria.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Piotrek P. 1988 4 miesiące temu
    Tajemnicza, zastanawiająca, miejscami zabawna, opowiastka z bardzo dobrym pomysłem: nawiązaniami do starożytności, między innymi do antycznej Grecji: "(...) Afrodycie, Herze, Atenie. (...)".
    ⛲️ ⛲️ ⛲️ ⛲️ ⛲️, pozdrawiam 🌞 ✌️
  • rozwiazanie 4 miesiące temu
    Piotrku, subtelna granica pomiędzy grą a rzeczywistością gaśnie jak lampa aladyna⛲️. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam✌️.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania