3294?
pierwsze na prawdę,
poznania...
gdy odpowiadam brakiem, zapytaj
gdzie jestem?
gdy odpowiadam brakiem, zapytaj
czyż jestem?
czy jeszcze? czy znowu?
i gdy serce niedbale obrzezam, dłonią nieludzką, i gdy krwawię
we mnie, w między żebra, kruchą śmiertelność obietnicą, proroctwem, nakazem
wzbudź
Komentarze (10)
Wczoraj już przeczytałam, ale chciałam jeszcze przemyśleć każde słowo, bo wiersz emocjonalny, intymny, a w takich tematach trzeba ostrożnie... Zacznę od końca chyba... ''nakazem wzbudź'', tu Łazarz stanął mi przed oczami, cud Jezusa.
To wiersz o chorobie, cierpieniu, zmaganiem się z codziennością, walką...
Na początku na prawdę mnie zatrzymało, chciałam już błąd dostrzec, ale przecież chodzi o dowód, świadectwo poznania, powołania się na prawdę...
Ten środek, który krzyczy pytaniami... on bardzo boli
Nie napiszę, że to świetny wiersz, bo przy nim trzeba cicho, trzeba zdjąć czapkę i pochylić głowę...
Tak myślałam, że to "na prawdę" może budzić kontrowersje, ale jednak... Cieszę się, że czytasz bardziej i bardziej i dzięki temu znajdujesz nie tylko to napisane.
Co do tego jak widzisz ten wiersz: powtarzam się, ale nie umiem inaczej - dziękuję.
zmaganiem się z codzienną walką*
Gdy serce niedbale obrzezam...ech bardzo ładne
Chciałam żeby pierwszym skojarzeniem z tym była prawda i doszczętność... Ładność mnie zaskakuje, ale bardzo pozytywnie. Dziękuję.
Roma ładny zabieg, obrzezanie niesie nieuniknione skojarzenia z rytuałem przyjęcia do wspólnoty, życia w prawdzie ect, jednocześnie może być również po prostu aktem okaleczenia, w tym przypadku samookaleczenia, możliwości interpretacyjne są więc ogromne, dołożenie do tego "niedbale" jeszcze bardziej je zwielokrotnia.
Gdyby nie pozbywać się znaczenia samego słowa obrzezanie, w zestawieniu z sercem i niedbale można wyciągnąć desperację, pośpiech do prawdy.
Kruchą śmiertelność wzbudz staje się prośbą o przebudzenie.
Absens kurde, lubię takie mocne wejście w znaczenia, całe to znajdywanie kolejnego, kolejnego i więcej.
Dla mnie to jeszcze pragnienie przemiany
i choć nawiązuję do Księgi Powtórzonego Prawa, to nie tyle duchowej, co nie tylko.
Dzięki za to co znajdujesz.
I sorry za pogmatwanie komentarza, ale nie umiem nie, jeśli zależy mi na tym by ktoś wiedział, że rozumiem...
nie *jeszcze, a *przede wszystkim
Dużo pytań jak na fundament...
Modlitwa zwątpienia jest więc jak najbardziej na miejscu. Jest trudna. Ciężka. Jakby wręcz bitka słowna o bycie. Tu I teraz. I na wieki...
Właśnie też to rzuciło mi się w oczy, ale chyba już rozumiem dlaczego tak jest...
Bardzo podoba mi się to co wyczytałeś, dziękuję Jag.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania