36,6
ty – trzydzieści sześć stopni w cieniu
wokół nas sam środek lata
tymczasem z twoich ust zamiast słów
pada śnieg wypada chłód
patrząc na mnie twarzą kąta
znosisz lekko me cierpienie
powiedz jak mam wierzyć w miłość
przez ciebie ciężko
nawet w globalne ocieplenie
Komentarze (3)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania