Krzyk wyzwala w ludziach wolność i wiarę w siebie. Różne odsłony krzyku istnieją. Ten jest krzykiem zmęczenia i gniewu. Drogowskazem do słońca. Lubisz ciepło, które zagłuszy i otuli krzyk nocy.
Ukłony. ;) 5
Ucieczka od swoich myśli - przesilenie - wytchnienie. Trochę dziwna interpretacja ? Tekst mi się podoba. By się nadawał do śpiewu.
Szczególnie - szósta i siódma Pozdrawiam - 4,5
Znów Twój wiersz w podobnej tonacji, w sensie, odczyt.
Podobają mi się wszystkie zwrotki, poza trzecią, ale to dlatego, że mam już dość słów "krwiopijca" pod każdą z możliwych postaci.
Najbardziej mi się podoba pierwsza zwrotka, gdyż wycie można tu odczytywać na bardzo wiele sposobów.
Tylko, generalnie w powiększeniu jest: styrany jak wół, więc mam nadzieję, że zabieg z wilkiem celowy.
Pozdrawiam.
Idę spać.
Dla mnie Krwiopijca to stosunkowo "obce" słowo, a w każdym razie rzadko go używam. Ty z racji tematyki swoich opowiadań - masz z jego odmianami non stop do czynienia ;) Pozdro i dzięki że zajrzałeś :)
Soczyście tu jest ;) Jeśli napiszę głupotę, wybacz, ale nie napiszę nic złośliwie, jedynie szczerze. Wyczuwam tu ogromny humor Twój - autorki i peelki; mało że humor, to jeszcze dystans do siebie ogromny. Zakładam, że zabieg był celowy. Jest w tym pięknie podkolorowana dzikość, ale nie dzikość bezduszna, tylko właśnie taka... no słowa mi brakuje albo i słow, ot, niedouczenie moje.
Podobało mi się właśnie przez to przekoloryzowanie, przez takie fajne szarżowanie z emocjami. No, gorąca krew.
Pozdrawiak ;)
Soczyście, łał! Twoja interpretacja zwala z nóg - pozytywnie. Jeśli oceniać autora po tym, co tworzy - trafiłeś niemal w dziesiątkę ;) Swoją drogą, przebić się przez drugie dno wiersza, wywrócić go na "lewą stronę", wykręcić i wytłamsić, dostrzegając dużo więcej, niż to, co sam autor miał na myśli - to już wyższa szkoła jazdy. Pozdrowionka i dzięki za cholernie ciekawe podejście ;))
Adam T Nie przesadzam :) Mało kto potrafi przebić się przez subtelną powłokę skojarzeń związanych z treścią utworu i wznieść się ponad to :) Zaskoczyłeś mnie swoją ... hm.. przenikliwością :))
Komentarze (14)
Krzyk wyzwala w ludziach wolność i wiarę w siebie. Różne odsłony krzyku istnieją. Ten jest krzykiem zmęczenia i gniewu. Drogowskazem do słońca. Lubisz ciepło, które zagłuszy i otuli krzyk nocy.
Ukłony. ;) 5
Święta prawda, krzyk ma moc ;) Pozdrawiam :)
Ucieczka od swoich myśli - przesilenie - wytchnienie. Trochę dziwna interpretacja ? Tekst mi się podoba. By się nadawał do śpiewu.
Szczególnie - szósta i siódma Pozdrawiam - 4,5
Interpretacja ciekawa. Lubię niestereotypowe ujęcia. Dzięki i pozdr. :)
Znów Twój wiersz w podobnej tonacji, w sensie, odczyt.
Podobają mi się wszystkie zwrotki, poza trzecią, ale to dlatego, że mam już dość słów "krwiopijca" pod każdą z możliwych postaci.
Najbardziej mi się podoba pierwsza zwrotka, gdyż wycie można tu odczytywać na bardzo wiele sposobów.
Tylko, generalnie w powiększeniu jest: styrany jak wół, więc mam nadzieję, że zabieg z wilkiem celowy.
Pozdrawiam.
Idę spać.
Dla mnie Krwiopijca to stosunkowo "obce" słowo, a w każdym razie rzadko go używam. Ty z racji tematyki swoich opowiadań - masz z jego odmianami non stop do czynienia ;) Pozdro i dzięki że zajrzałeś :)
Wilk - celowo ujęty - poluje, lata biega po lesie, warczy, wyje... no styrany bywa jak byk ;)
Agnieszka Gu Jak wół :)
Canulas Wół - czy tam byk - jeden czort ;)
Powiedzeniu - autokorekta
Soczyście tu jest ;) Jeśli napiszę głupotę, wybacz, ale nie napiszę nic złośliwie, jedynie szczerze. Wyczuwam tu ogromny humor Twój - autorki i peelki; mało że humor, to jeszcze dystans do siebie ogromny. Zakładam, że zabieg był celowy. Jest w tym pięknie podkolorowana dzikość, ale nie dzikość bezduszna, tylko właśnie taka... no słowa mi brakuje albo i słow, ot, niedouczenie moje.
Podobało mi się właśnie przez to przekoloryzowanie, przez takie fajne szarżowanie z emocjami. No, gorąca krew.
Pozdrawiak ;)
Soczyście, łał! Twoja interpretacja zwala z nóg - pozytywnie. Jeśli oceniać autora po tym, co tworzy - trafiłeś niemal w dziesiątkę ;) Swoją drogą, przebić się przez drugie dno wiersza, wywrócić go na "lewą stronę", wykręcić i wytłamsić, dostrzegając dużo więcej, niż to, co sam autor miał na myśli - to już wyższa szkoła jazdy. Pozdrowionka i dzięki za cholernie ciekawe podejście ;))
Agnieszka, e tam, nie przesadzaj ;)
Adam T Nie przesadzam :) Mało kto potrafi przebić się przez subtelną powłokę skojarzeń związanych z treścią utworu i wznieść się ponad to :) Zaskoczyłeś mnie swoją ... hm.. przenikliwością :))
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania