'50/’60

dalekie słońce

przez wysokie okna

przez ugry pionowych pasów zasłony

w styczniu w ludowym pałacu w warszawie

oświetla rozmowę

towarzystwa na stojąco

omawiają detal

między słowami uśmiechnięci

pusta przestrzeń

wojna i nowy ład

wszystko wymiotły

świat przyjął nowe formy

jest po rewolucji estetyki życia

jeszcze w nim zdumionych

czeka na wypełnienie

świeżych pustyni

bach pozostał

ale grany inaczej

od komedy z milianem

trębacza z basem spod arequipy

po swingle singers z manhattanu

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania