72 godziny...
Bezsenność...
dławi mnie od dłuższego czasu, jest koszmarna,
naznaczona nieznanym przerażeniem,
słyszę to, czuję to, czasem widzę.
Najgorsze jak do mnie mówi,
różnymi głosami, znajomymi, powtarza, ciągłym echem,
oblewa mnie pot, nie wiem czy to sen czy jawa,
jestem przytomny, ale jakby gdzieś indziej,
tłumaczę sobie, że tego nie ma, to bezsenność,
ale to nie pomaga,
najgorsze jak do mnie mówi, dziecięcym głosem,
to mnie przeraża, mówi do mnie po imieniu,
obraża, puka do drzwi, żebym wpuścił, otworzył je,
a jak usnę, to śni mi się, rozmawiam z nim (nią),
plącze mi stopy, owija ręce, czuję to,
zamykam powieki to jakby film przelatywał przed oczami, z powtarzającym się tekstem, echem, obrazami...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania