a byłam.. podobno
ja nie jestem do kochania
już nie
prędzej jak schowek na wypominki
pod podłogi piątą klepką oderwaną
gazetnik spuchnięty felietonami o marzeniach
i starawy chlebak
co strąca okruchy wspomnień o szczęściu
jak bułkę tartą na pył
przeciąg z byle okna wystarczy
i rozsypuję się
Komentarze (4)
Ładnie 🙂 aczkolwiek chciałabym więcej nadziei. Może być głupia jak zawsze. Dałam 5 bo warto poczytać ten - gazetnik.
Dzięki serdeczne - za komentarz i za ocenę i za nadzieję :)
Nie zgadzam się. Nie ma ludzi nie do kochania. Nie. Ale wiersz ładny.
W gruncie rzeczy zgadzam się z Twoim brakiem zgody :)
..i dziękuję
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania