A Coruña
Hej! Wróciłem na stronę po długiej rozłące z kolejnym wierszem. :) przepraszam za nieobecność i bardzo mi miło poznać nowe osoby i również pożegnać ludzi którzy już odeszli ;(
Wiersz:
___________________
Pamiętam jej winną szminkę
kuszący odcień różu wygięty w uśmiechu
zielony szalik nałożony wysoko
znad którego spoglądały dwie części
bezchmurnego nieba
Wciąż czuję napięcie
szarpiące za struny pożądania emocje
lecące na motylich skrzydłach nadzieję
że nasze oczy być może
uchwycą sedno
Nie kazałem jej wybierać
nie chciałem by stanęła na rozstajach
dałem jej odpłynąć z prądem życia
odejść tam, gdzie też
może szukać szczęścia.
Samolotem do La Coruni
odleciała patrząc na poranne wiosenne słońce
ja zostałem w jesiennym płaszczu na lotnisku
zimnym podmuchem zmierzchu przywitany
spóźniłem się na pożegnanie
Pamiętam jej winną szminkę
zostały mi wspomnienia
stojąc na balkonie tęsknoty
macham z nadzieją
do widzenia
Komentarze (13)
nie wiem, czy wielu Cie pamięta ale dobrze że jesteś znów
Piękny wiersz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania