a czas zatoczył krąg
mamy ten sam nos
usta inne
choć języki tak samo niewybredne
na palcach patrzyłam czy oddychasz
choć skóra poruszała się miarowo
a małe piąstki zacisnęły się mocno
dziś niebo patrzyło obojętnie
wypasając chmury leniwie
kiedy ból przykręcał ciało
do zimnej ceraty fotela
a skóra była mokra od potu
razem ze światłem
patrzyłam znów
czy oddychasz
Komentarze (1)
Domknięty krąg czasu — od czuwania nad pierwszymi oddechami po lęk o te późniejsze. Powracające „czy oddychasz” spina cały wiersz niezwykle mocno. Bez patosu, a jednak ściska za gardło. Bardzo dobry tekst.
*****
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania