nie ze mną te numery
Czekam tu, panie,
będąc prochem,
już kilka wieków
więc nudzę się trochę.
Tęsknię, by gołym
ganiać pod słonkiem.
i kuflem piwa
zapijać golonkę.
skrzydłami motyla
tulić kwiatów płatki
i incognito
zapylać ich matki
Co? tam bez picia,
i bez wyżerki
ani na rurze
gołej tancerki?!
Że niby jak:
gdy powstaną z martwych,
nie będą się ani żenić,
ani za mąż wychodzić,
ale będą jak aniołowie
w niebie
To na cholerę
mi zmartwychwstanie,
wolę już zostać
tym prochem, panie!
i ani mi się śni
ślęczeć u twych drzwi
od dziś sam sobie
zostałem bogiem
+++++++
Po lekturze boskiego przesłania,
odechciało mi się umierania.
Gdyby kto myślał umrzeć subito
miejsce w kolejce oddam za friko:)
(ireneo, bóg jam sam)
~~~~~~~~~~~~~
W diabła zmienia się dobrodziej
kiedy rozum ma we wzwodzie
Komentarze (6)
Pisz pisz Irenie😉przynajmniej częściej się uśmiecham…zabawny wiersz taki skurat
Bern....
wielu usilnie tu się stara, by choć im gorzka, innym była strawna ich wiara.
Każdy może jakiego chce wielbić boga w swoich progach.
ireneo wyrozumiałość i tolerancja… dwa ważne przymioty…cóż
Jaki z ciebie solipsysta, wkurwia mnie że jesteśmy podobni poglądami,
Tutaj wybacz nie poprawie ci rytmu bo mi się nie chce
abs...
obscenie, miarkuj z wulgaryzmami Język polski ma bogate slownictwo pozwalające wyrazić się mnuej rynszrokowo. Poza tym bywają tu i dzieci. Weż to żywiolku pod uwagę.
Przymulku, spadaj
ireneo racja, muszę przyznać, więc przepraszam,
Errata wkurza
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania