A gdybym...
A gdybym się cofnął, lat dwa tysiące
I był przy świętej panience rodzącej
Czy trwożyłbym się i drżał z niepokoju?
Czy czekał, odklepał i poszedł do domu?
A gdybym na golgocie, spoglądał na krzyż
Obok płaczących kobiet, Piotra i Marii
Czy patrzyłbym ze łzami na płynącymi twarzy?
Czy nudnie, bezmyślnie rozproszony myślami?
A gdyby rzekł Bóg „odpuszczam ci grzechy”
I spojrzał mi w oczy, mówiąc bym nie grzeszył
Czy stałbym na uszach by poruszyć swą duszę?
Czy popadł w występki i szukał wymówek?
A gdybym zapytał: czemu jestem wciąż ślepy?
Czemu nie mogę wciąż widzieć cię we mszy?
Czemu tak ciężko widzieć mi Cię przychodzi?
Czemu wciąż widzę tylko marny chleb z mąki?
Więc wołam - daj wiarę, bym przesuwał góry
Lub pokaż się jak innym, bym zaniemówił
Lub skróć łez padół, bym mógł widzieć ciebie
Dobry Boże, Ojcze nasz, któryś jest w niebie
Komentarze (19)
Bóg nie zabrania grzeszyć, powiada nawet
- róbta co chceta ino żebyśta potem nie gadali, że was nie uprzedzałem gdzie potem się znajdzieta.
To zdanie, poniżej" mógł podyktować duch święty w stanie wskazującyn ..
"Czy patrzyłbym ze łzami na płynącymi twarzy?"
Pacikrku, wiarę przeżywa się, nie wyPISuje o jej przeżywaniu. A poród to nic inntmego jak wydalanie płodu Tak było z nami. Czyżbyś zapomniał?
Zaskoczyła mnie chęć asystowanie przy dziewczynce w takim stanie.
Co do Jezusa, to na katechezach ci nue powiedzą, ale tu się dowiesz jak to w Sadze rodu Dawida zwanej Pismem, za Izajaszem:
"Izajasz:
“Czyż nie powiedzieli, że sam Bóg zstąpi między dzieci ludzkie i przyjmie na siebie kształt człowieka, i pójdzie z wielką mocą po świecie".
A, że mógł, choć bóg, czuć dyskomfort, to zwrócił uwagę ze współczuciem nie byle kto ale sam święty. Cytuję go:
- Św.Hieronim (347-419 n.e.) głosił: „by stać się człowiekiem, Jezus zgodził się przyjąć „obrzydliwe warunki w łonie matki;"
Nie oo swiecie a po Niebie I to wynika z kontekstu zdania.
Ja mysle, ze tak, ale sa kobiety, ktore w wyniku narodzin czuja sie tak zdeformowane, ze ich psychika odrzuca dziecko. To temat bardzo trudny, ale to sie zdarza.
bredzisz. Kontekstem jest zaplanowane zwizytowanie Ziemi (dla nich była światem) przez boga.
Trza czytać do kupy, a nie po kawałku.
"Nim powstała ziemia, Jezus Chrystus został wybrany, aby doświadczyć życia doczesnego i być Zbawicielem, dzięki czemu ten plan mógł się wypełnić (zob. Mojżesz 4:2). "
Masz już upragniony kontekst.
Ze względu na bijący tekstem dyletantyzm więcej "kopać z koniem" się nie chcę.
Ostatni raz podobnie jak do tamtej osoby. Jezus nie stał się człowiekiem gdyż bóg nie jest w stanie bogiem przestać być. (Mógłbyś sobie wyobrazić trwanie Świata przez 33 lata bez boga?!). Jezus tylko "przyjął kształt człowieka"
Może wygląda okropnie ..
Nie naginaj swiętego tekstu dla okoliczności, a przede wszystkim czytajta ze zrozumieniem, a przeinaczanie tekstów biblijnych to herezja.
" On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem."
Paciorku, toż to modlitewny bełkot ze zwrotem podobnym do - bydlęta klękają.
Wklepalem ci słowo boże któremu przedstawiłeś kalwaryjskie bredzenie na postrach dzieciakom pewnie. Przyjął nie czlowieczeństwo a ludzką postać, znaczy w "ludzkiej skórze".
Teraz trójca. Ona traktuje o zadaniach którymi zajmuje się bóg. JEDYNY I JEDEN!, gdy grzesznie stworzyłeś trzy osoby boże. Nie, on jest jeden
w trzech osobach jak Kowalski jest jeden choć w pracy magazynier dla szefa, w domu mąż dla żony i ojciec dla dziecka.
Tu jest pewien haczyk, by dostojne tęgości nie paliły się do trwania przy tej zawiłości choćby ze względu na paradoks związany z zapłodnieniem, a faktycznie wziętej gwałtem (dowiedziała się po akcie) i pedofilsko dziewczynki Marii przez bożego ducha świętego, a faktycznie to przez Jezusa, syna bożego.
To jakby Kowalski tłumaczył żonie - bzyknąłem sekretarkę ale jako magazynier a nie mąż więc cie nie zdradziłem.
Mógłbyś określić miejsce gdzie ten obszar nieba w którym myślisz ujrzeć boga?
Dobrze abyś miał świadomość, że twoje pragnienie zobaczenia go w tym upragnionym niebie nie ma szans się sprawdzić, a to dlatego, że bóg jest substancją duchową a więc niematerialną i doświadczyć jego widoku może(?) substancja duchowa. Jeśli taką stałbyś się przestaniesz być tym czym jesteś teraz.
A wiesz jakie miałeś pragnienia zanim zaczęli cię rozkosznie poczynać, wszak tu nie było ciebie. Możesz wykluczyć, że ten "padół łez" nie był wymarzonym "niebem"?
A dokładniej: między sacrum a profanum.
.
Gremlinujecie się czy co?😳
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania