A gdybym...

A gdybym się cofnął, lat dwa tysiące

I był przy świętej panience rodzącej

Czy trwożyłbym się i drżał z niepokoju?

Czy czekał, odklepał i poszedł do domu?

 

A gdybym na golgocie, spoglądał na krzyż

Obok płaczących kobiet, Piotra i Marii

Czy patrzyłbym ze łzami na płynącymi twarzy?

Czy nudnie, bezmyślnie rozproszony myślami?

 

A gdyby rzekł Bóg „odpuszczam ci grzechy”

I spojrzał mi w oczy, mówiąc bym nie grzeszył

Czy stałbym na uszach by poruszyć swą duszę?

Czy popadł w występki i szukał wymówek?

 

A gdybym zapytał: czemu jestem wciąż ślepy?

Czemu nie mogę wciąż widzieć cię we mszy?

Czemu tak ciężko widzieć mi Cię przychodzi?

Czemu wciąż widzę tylko marny chleb z mąki?

 

Więc wołam - daj wiarę, bym przesuwał góry

Lub pokaż się jak innym, bym zaniemówił

Lub skróć łez padół, bym mógł widzieć ciebie

Dobry Boże, Ojcze nasz, któryś jest w niebie

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (19)

  • ireneo 6 godz. temu
    Chciałbyś asystować, dziewczynce jeszcze, podczas wydalania przez nią płodu?

    Bóg nie zabrania grzeszyć, powiada nawet
    - róbta co chceta ino żebyśta potem nie gadali, że was nie uprzedzałem gdzie potem się znajdzieta.

    To zdanie, poniżej" mógł podyktować duch święty w stanie wskazującyn ..
    "Czy patrzyłbym ze łzami na płynącymi twarzy?"
  • JanChwat 6 godz. temu
    Nie wiem gdzie ty widzisz tu jakieś wydalanie, to chyba ciebie matka wydaliła ale ja w pierwszej strofie pisałem o narodzinach Boga. Msza Święta i Eucharystia to to samo co życie Jezusa, Eucharystia to ponowne przyjście na ziemię i powtórzenie ofiary w sposób bezkrwawy. Po wypowiedzeniu słów "hoc est enim corpus memu" dzieje się to samo co przy niepokalanym poczęciu i przy narodzinach - stąd nawiązanie, przy podniesieniu konsekrowanej hostii dzieje się to samo co działo się przy podniesieniu krzyża - stąd nawiązanie. Ten cytat który podytkowałeś zastanawia się nad umiejętnością prawdziwego przeżywania wiary i mszy. Do kolejnego komentarza: niebo nie jest miejscem fizycznym, jest stanem duszy, ostatecznym zjednoczeniem się z Bogiem i bezpośrednim jego oglądaniem - stąd fragment który przytoczyłeś. Mam nadzieję że pomogłem i pozdrawiam.
  • ireneo 6 godz. temu
    JanChwat
    Pacikrku, wiarę przeżywa się, nie wyPISuje o jej przeżywaniu. A poród to nic inntmego jak wydalanie płodu Tak było z nami. Czyżbyś zapomniał?
    Zaskoczyła mnie chęć asystowanie przy dziewczynce w takim stanie.

    Co do Jezusa, to na katechezach ci nue powiedzą, ale tu się dowiesz jak to w Sadze rodu Dawida zwanej Pismem, za Izajaszem:
    "Izajasz:
    “Czyż nie powiedzieli, że sam Bóg zstąpi między dzieci ludzkie i przyjmie na siebie kształt człowieka, i pójdzie z wielką mocą po świecie".

    A, że mógł, choć bóg, czuć dyskomfort, to zwrócił uwagę ze współczuciem nie byle kto ale sam święty. Cytuję go:
    - Św.Hieronim (347-419 n.e.) głosił: „by stać się człowiekiem, Jezus zgodził się przyjąć „obrzydliwe warunki w łonie matki;"
  • Bettina 6 godz. temu
    ireneo
    Nie oo swiecie a po Niebie I to wynika z kontekstu zdania.
  • JanChwat 5 godz. temu
    ireneo Tu chodzi o to że Jezus jako Bóg zgodził się poniżyć i stać się człowiekiem, psalm 22 bardzo dobrze to obrazuje. I czy ty pierwszy raz masz styczność z poezją sakralną? Slyszałeś o kimś takim jak Twardowski chociażby? Masz strasznie zniekształcony obraz świata, narodziny to piękne wydarzenie podczas którego dziecko przychodzi na świat a nie jakaś obrzydliwość.
  • Bettina 5 godz. temu
    JanChwat
    Ja mysle, ze tak, ale sa kobiety, ktore w wyniku narodzin czuja sie tak zdeformowane, ze ich psychika odrzuca dziecko. To temat bardzo trudny, ale to sie zdarza.
  • ireneo 5 godz. temu
    Bettina
    bredzisz. Kontekstem jest zaplanowane zwizytowanie Ziemi (dla nich była światem) przez boga.
    Trza czytać do kupy, a nie po kawałku.

    "Nim powstała ziemia, Jezus Chrystus został wybrany, aby doświadczyć życia doczesnego i być Zbawicielem, dzięki czemu ten plan mógł się wypełnić (zob. Mojżesz 4:2). "
    Masz już upragniony kontekst.
    Ze względu na bijący tekstem dyletantyzm więcej "kopać z koniem" się nie chcę.
  • Bettina 5 godz. temu
    I to jest temat ludzki a I tak nas przerasta.
  • ireneo 5 godz. temu
    JanChwat
    Ostatni raz podobnie jak do tamtej osoby. Jezus nie stał się człowiekiem gdyż bóg nie jest w stanie bogiem przestać być. (Mógłbyś sobie wyobrazić trwanie Świata przez 33 lata bez boga?!). Jezus tylko "przyjął kształt człowieka"
    Może wygląda okropnie ..
    Nie naginaj swiętego tekstu dla okoliczności, a przede wszystkim czytajta ze zrozumieniem, a przeinaczanie tekstów biblijnych to herezja.
  • JanChwat 5 godz. temu
    ireneo Są 3 osoby boskie - Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty.

    " On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem."
  • ireneo 4 godz. temu
    JanChwat
    Paciorku, toż to modlitewny bełkot ze zwrotem podobnym do - bydlęta klękają.
    Wklepalem ci słowo boże któremu przedstawiłeś kalwaryjskie bredzenie na postrach dzieciakom pewnie. Przyjął nie czlowieczeństwo a ludzką postać, znaczy w "ludzkiej skórze".

    Teraz trójca. Ona traktuje o zadaniach którymi zajmuje się bóg. JEDYNY I JEDEN!, gdy grzesznie stworzyłeś trzy osoby boże. Nie, on jest jeden
    w trzech osobach jak Kowalski jest jeden choć w pracy magazynier dla szefa, w domu mąż dla żony i ojciec dla dziecka.
    Tu jest pewien haczyk, by dostojne tęgości nie paliły się do trwania przy tej zawiłości choćby ze względu na paradoks związany z zapłodnieniem, a faktycznie wziętej gwałtem (dowiedziała się po akcie) i pedofilsko dziewczynki Marii przez bożego ducha świętego, a faktycznie to przez Jezusa, syna bożego.
    To jakby Kowalski tłumaczył żonie - bzyknąłem sekretarkę ale jako magazynier a nie mąż więc cie nie zdradziłem.
  • Notopech 2 godz. temu
    Bettina, tak, to jest temat ludzki i jednocześnie nieludzki, gdy ma się do czynienia z wymiarem metafizycznym, który nie podlega ludzkim kategoriom.
  • ireneo 6 godz. temu
    "... któryś jest w niebie"
    Mógłbyś określić miejsce gdzie ten obszar nieba w którym myślisz ujrzeć boga?
    Dobrze abyś miał świadomość, że twoje pragnienie zobaczenia go w tym upragnionym niebie nie ma szans się sprawdzić, a to dlatego, że bóg jest substancją duchową a więc niematerialną i doświadczyć jego widoku może(?) substancja duchowa. Jeśli taką stałbyś się przestaniesz być tym czym jesteś teraz.

    A wiesz jakie miałeś pragnienia zanim zaczęli cię rozkosznie poczynać, wszak tu nie było ciebie. Możesz wykluczyć, że ten "padół łez" nie był wymarzonym "niebem"?
  • Notopech 2 godz. temu
    ireneo, »a to dlatego, że bóg jest substancją duchową a więc niematerialną i doświadczyć jego widoku może(?) substancja duchowa.« 👏👏
    A dokładniej: między sacrum a profanum.
  • Bettina 5 godz. temu
    Kompletnie w kontekscie ateistycznym ..no wlasnie byc moze tym jest brak wiadomosci poczẹcia. Przyniesienia dziecka na swiat?
  • Bettina 5 godz. temu
    Na poziomie chyba jednak mózgowym nie psychicznym
    .
  • Bettina 5 godz. temu
    No I tak kuriozalnie ' moze zbyt malo tlenu przy porodzie? Moze moze moze .
  • Aisak 3 godz. temu
    Kolejny członek kołka różańcowego?
    Gremlinujecie się czy co?😳
  • Aisak 3 godz. temu
    Kółka, aczkolwiek kołek by się przydał na te wampiryzmy🤣🤣🤣

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania