A gdybym...

A gdybym się cofnął, lat dwa tysiące

I był przy świętej panience rodzącej

Czy trwożyłbym się i drżał z niepokoju?

Czy czekał, odklepał i poszedł do domu?

 

A gdybym na golgocie, spoglądał na krzyż

Obok płaczących kobiet, Piotra i Marii

Czy patrzyłbym ze łzami na płynącymi twarzy?

Czy nudnie, bezmyślnie rozproszony myślami?

 

A gdyby rzekł Bóg „odpuszczam ci grzechy”

I spojrzał mi w oczy, mówiąc bym nie grzeszył

Czy stałbym na uszach by poruszyć swą duszę?

Czy popadł w występki i szukał wymówek?

 

A gdybym zapytał: czemu jestem wciąż ślepy?

Czemu nie mogę wciąż widzieć cię we mszy?

Czemu tak ciężko widzieć mi Cię przychodzi?

Czemu wciąż widzę tylko marny chleb z mąki?

 

Więc wołam - daj wiarę, bym przesuwał góry

Lub pokaż się jak innym, bym zaniemówił

Lub skróć łez padół, bym mógł widzieć ciebie

Dobry Boże, Ojcze nasz, któryś jest w niebie

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (21)

  • ireneo 2 miesiące temu
    Chciałbyś asystować, dziewczynce jeszcze, podczas wydalania przez nią płodu?

    Bóg nie zabrania grzeszyć, powiada nawet
    - róbta co chceta ino żebyśta potem nie gadali, że was nie uprzedzałem gdzie potem się znajdzieta.

    To zdanie, poniżej" mógł podyktować duch święty w stanie wskazującyn ..
    "Czy patrzyłbym ze łzami na płynącymi twarzy?"
  • JanChwat 2 miesiące temu
    Nie wiem gdzie ty widzisz tu jakieś wydalanie, to chyba ciebie matka wydaliła ale ja w pierwszej strofie pisałem o narodzinach Boga. Msza Święta i Eucharystia to to samo co życie Jezusa, Eucharystia to ponowne przyjście na ziemię i powtórzenie ofiary w sposób bezkrwawy. Po wypowiedzeniu słów "hoc est enim corpus memu" dzieje się to samo co przy niepokalanym poczęciu i przy narodzinach - stąd nawiązanie, przy podniesieniu konsekrowanej hostii dzieje się to samo co działo się przy podniesieniu krzyża - stąd nawiązanie. Ten cytat który podytkowałeś zastanawia się nad umiejętnością prawdziwego przeżywania wiary i mszy. Do kolejnego komentarza: niebo nie jest miejscem fizycznym, jest stanem duszy, ostatecznym zjednoczeniem się z Bogiem i bezpośrednim jego oglądaniem - stąd fragment który przytoczyłeś. Mam nadzieję że pomogłem i pozdrawiam.
  • ireneo 2 miesiące temu
    JanChwat
    Pacikrku, wiarę przeżywa się, nie wyPISuje o jej przeżywaniu. A poród to nic inntmego jak wydalanie płodu Tak było z nami. Czyżbyś zapomniał?
    Zaskoczyła mnie chęć asystowanie przy dziewczynce w takim stanie.

    Co do Jezusa, to na katechezach ci nue powiedzą, ale tu się dowiesz jak to w Sadze rodu Dawida zwanej Pismem, za Izajaszem:
    "Izajasz:
    “Czyż nie powiedzieli, że sam Bóg zstąpi między dzieci ludzkie i przyjmie na siebie kształt człowieka, i pójdzie z wielką mocą po świecie".

    A, że mógł, choć bóg, czuć dyskomfort, to zwrócił uwagę ze współczuciem nie byle kto ale sam święty. Cytuję go:
    - Św.Hieronim (347-419 n.e.) głosił: „by stać się człowiekiem, Jezus zgodził się przyjąć „obrzydliwe warunki w łonie matki;"
  • Bettina 2 miesiące temu
    ireneo
    Nie oo swiecie a po Niebie I to wynika z kontekstu zdania.
  • JanChwat 2 miesiące temu
    ireneo Tu chodzi o to że Jezus jako Bóg zgodził się poniżyć i stać się człowiekiem, psalm 22 bardzo dobrze to obrazuje. I czy ty pierwszy raz masz styczność z poezją sakralną? Slyszałeś o kimś takim jak Twardowski chociażby? Masz strasznie zniekształcony obraz świata, narodziny to piękne wydarzenie podczas którego dziecko przychodzi na świat a nie jakaś obrzydliwość.
  • Bettina 2 miesiące temu
    JanChwat
    Ja mysle, ze tak, ale sa kobiety, ktore w wyniku narodzin czuja sie tak zdeformowane, ze ich psychika odrzuca dziecko. To temat bardzo trudny, ale to sie zdarza.
  • ireneo 2 miesiące temu
    Bettina
    bredzisz. Kontekstem jest zaplanowane zwizytowanie Ziemi (dla nich była światem) przez boga.
    Trza czytać do kupy, a nie po kawałku.

    "Nim powstała ziemia, Jezus Chrystus został wybrany, aby doświadczyć życia doczesnego i być Zbawicielem, dzięki czemu ten plan mógł się wypełnić (zob. Mojżesz 4:2). "
    Masz już upragniony kontekst.
    Ze względu na bijący tekstem dyletantyzm więcej "kopać z koniem" się nie chcę.
  • Bettina 2 miesiące temu
    I to jest temat ludzki a I tak nas przerasta.
  • ireneo 2 miesiące temu
    JanChwat
    Ostatni raz podobnie jak do tamtej osoby. Jezus nie stał się człowiekiem gdyż bóg nie jest w stanie bogiem przestać być. (Mógłbyś sobie wyobrazić trwanie Świata przez 33 lata bez boga?!). Jezus tylko "przyjął kształt człowieka"
    Może wygląda okropnie ..
    Nie naginaj swiętego tekstu dla okoliczności, a przede wszystkim czytajta ze zrozumieniem, a przeinaczanie tekstów biblijnych to herezja.
  • JanChwat 2 miesiące temu
    ireneo Są 3 osoby boskie - Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty.

    " On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem."
  • ireneo 2 miesiące temu
    JanChwat
    Paciorku, toż to modlitewny bełkot ze zwrotem podobnym do - bydlęta klękają.
    Wklepalem ci słowo boże któremu przedstawiłeś kalwaryjskie bredzenie na postrach dzieciakom pewnie. Przyjął nie czlowieczeństwo a ludzką postać, znaczy w "ludzkiej skórze".

    Teraz trójca. Ona traktuje o zadaniach którymi zajmuje się bóg. JEDYNY I JEDEN!, gdy grzesznie stworzyłeś trzy osoby boże. Nie, on jest jeden
    w trzech osobach jak Kowalski jest jeden choć w pracy magazynier dla szefa, w domu mąż dla żony i ojciec dla dziecka.
    Tu jest pewien haczyk, by dostojne tęgości nie paliły się do trwania przy tej zawiłości choćby ze względu na paradoks związany z zapłodnieniem, a faktycznie wziętej gwałtem (dowiedziała się po akcie) i pedofilsko dziewczynki Marii przez bożego ducha świętego, a faktycznie to przez Jezusa, syna bożego.
    To jakby Kowalski tłumaczył żonie - bzyknąłem sekretarkę ale jako magazynier a nie mąż więc cie nie zdradziłem.
  • Notopech 2 miesiące temu
    Bettina, tak, to jest temat ludzki i jednocześnie nieludzki, gdy ma się do czynienia z wymiarem metafizycznym, który nie podlega ludzkim kategoriom.
  • JanChwat 2 miesiące temu
    ireneo Niezbyt interesuje mnie prowadzenie rozmowy z kimś kto zachowuje się jak hołota a nie myślący człowiek. To co przytoczyłem to credo - czyli szczyt myśli największych teologicznych geniuszy a ty to porównujesz do kolędy. Wygoogluj "trójca święta", istnieją dziesiątki lub setki prace, książki na temat tego dogmatu. Co do porównania Boga do człowieka to nawet nie będę odpowiadał bo mi się to wydaje śmieszne.
  • Bettina 2 miesiące temu
    Notopech
    Każdy jest intruzem w metafizyce.
  • ireneo 2 miesiące temu
    "... któryś jest w niebie"
    Mógłbyś określić miejsce gdzie ten obszar nieba w którym myślisz ujrzeć boga?
    Dobrze abyś miał świadomość, że twoje pragnienie zobaczenia go w tym upragnionym niebie nie ma szans się sprawdzić, a to dlatego, że bóg jest substancją duchową a więc niematerialną i doświadczyć jego widoku może(?) substancja duchowa. Jeśli taką stałbyś się przestaniesz być tym czym jesteś teraz.

    A wiesz jakie miałeś pragnienia zanim zaczęli cię rozkosznie poczynać, wszak tu nie było ciebie. Możesz wykluczyć, że ten "padół łez" nie był wymarzonym "niebem"?
  • Notopech 2 miesiące temu
    ireneo, »a to dlatego, że bóg jest substancją duchową a więc niematerialną i doświadczyć jego widoku może(?) substancja duchowa.« 👏👏
    A dokładniej: między sacrum a profanum.
  • Bettina 2 miesiące temu
    Kompletnie w kontekscie ateistycznym ..no wlasnie byc moze tym jest brak wiadomosci poczẹcia. Przyniesienia dziecka na swiat?
  • Bettina 2 miesiące temu
    Na poziomie chyba jednak mózgowym nie psychicznym
    .
  • Bettina 2 miesiące temu
    No I tak kuriozalnie ' moze zbyt malo tlenu przy porodzie? Moze moze moze .
  • Aisak 2 miesiące temu
    Kolejny członek kołka różańcowego?
    Gremlinujecie się czy co?😳
  • Aisak 2 miesiące temu
    Kółka, aczkolwiek kołek by się przydał na te wampiryzmy🤣🤣🤣

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania