A gdybyś tak

Gdybyś to nie był ty,

a ktoś inny – ktoś bliski,

powiedziałbyś: Nie szkodzi, każdy się potyka.

A może: Zrobiłeś, co mogłeś, więcej nie trzeba.

I dodałbyś ciszej: Nie bądź dla siebie kamieniem.

 

Gdyby to nie była twoja twarz

w lustrze zmartwienia,

zdjąłbyś dłonią zmęczenie z czoła

i powiedział: Odpocznij, zasługujesz.

Może nawet: Jesteś ważny, pamiętaj.

 

Ale to jesteś ty –

więc milczysz jak sędzia,

ważysz każdy błąd na zbyt czułej wadze.

Nie przebaczasz. Nie puszczasz w niepamięć.

 

A gdybyś tak – tylko przez chwilę –

był dla siebie jak dla nich?

Może nie spadnie od tego niebo,

może nie rozsypiesz się w proch.

 

Powiedz sobie to,

czego najbardziej ci brak.

Nikt nie usłyszy,

oprócz ciebie.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • piliery rok temu
    Świetny wiersz. Bardzo emocjonalny i człowieczy. Zwątpienie jest rzeczą ludzką ale to nie tak, nie tak. Trzeba to przełamać i spojrzeć od strony Tego który wszystko może ale dając wolność wyboru sam ją sobie ograniczył.
  • Grafomanka rok temu
    To ''lustro zmartwienia'' mnie razi, bo reszta ujdzie... chociaż trochę to wygląda jak pretensje garbatego, że ma proste dzieci...
  • Maciek Paleta rok temu
    Garb się skarżył, pełen złości,
    Że ma dzieci z prostych kości.
    Lecz świat, jak chce, tak układa –
    Nie dziedziczy się przesada.
    :-)
  • TseCylia rok temu
    Życiowe i... terapeutyczne. Jestem na tak.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania