A JEŚLI SPADNIE DESZCZ
czy pamiętasz o mnie
gdy rozbudzasz ze snu
powieki
a czar świtania
błyszczy we wczorajszych
kałużach
twe rozczochrane włosy
nastroszone jak pióra
nieistniejącego ptaka
wtapiają się w krajobraz
ponocny
zmęczona nieistnieniem snu
zanurzam myśli w kałamarzu
wspomnień
myślę o nas
nie pamiętam koloru twego zmiętego t-shirta
leżącego przy mej sukience
tak opuszczony niewinnością
byłeś jak zakochany młodzieniec
wyśpiewujący ballady
pod oknem wybranki
zakochany ?
czy nasza baśń ma zakończenie?
A jeśli spadnie deszcz?
Komentarze (6)
Piękny, klimatyczny wiersz! Bez wahania przyznaję mu pięć gwiazdek! Niewielkie znaki zapytania: "zmiętego t-shirta co leżał przy mej sukience" zamieniłbym na "zmiętego t-shirta leżącego..." i pomyślałbym nad zgraniem tytułu: "A JAK SPADNIE DESZCZ" z zakończeniem: "A jeśli spadnie deszcz?" -, bo trudno dostrzec powód, dla którego raz ma to brzmieć tak, a raz inaczej.
Oki, Dzięki
Ładnie brzmiące strofy...
Dziękuję
Postawiłem szóstą zasłużoną piątkę i przyłączam się do pochwał przedpiśćców i przedpiśćczyń.
Ooo, dziękuję bardzo
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania