a jeśli ja wcale.
ktoś wżyna się, pije mnie
pod piersiami, ktoś
istność moją stanowi
i boli mnie, uwiera, i czuję
gdy słońca moje splątane,
gdzie tylko wobec się staję,
czyimkolwiek się zwracam.
ktoś wżyna się, pije mnie
pod piersiami, ktoś
istność moją stanowi
i boli mnie, uwiera, i czuję
gdy słońca moje splątane,
gdzie tylko wobec się staję,
czyimkolwiek się zwracam.
Komentarze (37)
Za mały stanik, bikini 😉 Lato, tak to na pewno on taki niewygodny.
Szukałam u Ciebie smutku, ale leni się na plaży. 😅
Lepiej nie mówię co ja tam znalazłem.
NinjaC Hmmm, sznureczek?
NinjaC Są takie fajne staniki, działają jak firanki. 😉Na sznureczku.
C₁₂H₂₂O₁₁, myślę, że Roma napisała coś dużo cięższego niż "stanik"
U mnie smutne wiersze? Gdzie tam xD
Lubię Twoją interpretację, daje mi sporo luzu i już odrazu mnie mniej uwiera wszystko inne, dzięki :)
NinjaC Ech, ja widzę to tak, a Ty nie masz pojęcia jak to jest nosić sznurki.
NinjaC zaciekawiłeś. Napiszesz co znalazłeś?
Roma Mnie już tu do pionu ustawia Ninjago. 🤣
Mi smutno dzisiaj, nie szarpie mnie jeszcze, szukam natchnienia. 😅
Cukier, ciebie się da ustawić, co najwyżej lekko podgryźć ;)
C₁₂H₂₂O₁₁ ej, wcale nie xD Potrzebowałam Twojego komentarza, jest idealny :) i niech Ci nie będzie smutno.
Roma, dzięki :) Na smutek bikini! 🤣
Ninja, tak, podgryzać do czasu próchnicy, polecam. 😂
C₁₂H₂₂O₁₁, hahaha
Roma, coś cię męczy od środka?
NinjaC od i do.
Tak myślałam, że wyczytasz co chciałam, dzięki.
Teraz czas na bikini, słońca trochę i temu podobne - lato wymaga uśmiechu i jest nieugięte :)
Roma, ja wlazłem pod skórę, Cukier rozwiązał sznureczki. Czego chcieć więcej ;)
NinjaC nie śmiałabym chcieć czegokolwiek więcej :)
nie da*
Nie wiem, co napisać. Ostatnio mam problem z odczytaniem Ciebie. Już przy wcześniejszym wierszu zatrzymałam się i nie wiedziałam, jak go ugryźć... wcześniej obrazy same napływały, teraz nakładają się i mam chaos... może zbyt hermetyczne dla mnie. drażni mnie to, bo lubię wchodzić pod literki.
Jeszcze początek, ''ktoś wżyna się'', to akurat naprowadza na konkretny obraz osoby, która wyrządza krzywdę, powoduje ból, ale już końcówki nie ogarniam... pomożesz?
Graf, tu się pięknie rozmijamy, bo to właśnie w ten tekst wszedłem odrazu.
Trafiają w nas się ludzie, wchodzą głębiej i głębiej... przez to stajemy się coraz mniej swoi. Ja nie wiem czy to dobrze czy źle, ale wiem, że potrafi boleć. Tak to czuję, pewnie nawet bardziej niż wiem.
A potem? Stajemy się. Naprzeciw oczekiwaniom, tym właśnie ludziom, całym tym wobec... Jeżeli chodzi o ostatni wers, to nie potrafię go wytłumaczyć. Po prostu czuję, że to idealne zakończenie, że do tego prowadzi każde użyte "ktoś".
Tekst jest zbyt hermetyczny, wiem, ale ostatnio nie umiem w inne. Cieszę się, że mimo wszystko sobie ich nie odpuszczasz i starasz się zrozumieć. Bardzo za to dziękuję.
Roma, dzięki, co prawda chciałabym sama, ale ta końcówka mnie zatrzymała... i poprowadziła na manowce... no cóż, może następnym razem uda mi się wejść
Pozdrawiam
Grafomanka może następnym uda mi się bardziej otworzyć wiersz na innych. Chciałabym.
Raz jeszcze dzięki, że zajrzałaś :)
Przebudowa jestestwa dla kogoś... Ryzykując wyrok niebytu. Ale...
Czego się nie robi.
"Nikt tak pięknie nie mówił"
A Ty jak zawsze znajdujesz coś o wiele piękniejszego w tym moim pisaniu, niż to na co się pisałam... Dziękuję bardzo :)
Czytam ten Twój komentarz i tak sobie myślę, że to też...
nikt bardziej i głębiej w nas nie wejdzie niż ten kogo kochamy.
Zmienić w nas coś może ktokolwiek, ale żeby samemu się zmienić, siebie zatracać? No cóż, robimy to tylko dla tych wyjątkowych.
Roma często zmiana w sobie jest o wiele cięższa niż zmiana kogoś.
I to jest odpowiedź. Czy też.
JagVetInte dokładnie.
Ładnie to ująłeś.
Czuję w nim pomieszanie miłości, bólu, zależności i szukania siebie. Jakby ktoś mieszkał pod skórą. Jest w tym dużo kruchości. Piękne.
Wszystko czujesz.
Nie wiem co napisać ponad "dziękuję".
Mocne i dobre, lubię taką formę.
Ja też :)
Co do Twojego tekstu, jest klimatem bardzo zbliżony do mojego. Poza tym ciekawym spojrzeniem na siebie i na to co w nas.
Dziękuję, że wpadasz :)
Przesyłam mój tekst, wydaje mi się, że ma trochę coś wspólnego z Twoim, chociaż o coś innego chodzi.
***
to było małe zadrapanie
codzienne spojrzenie
powiększało rozmiary
pojawił się ból
któregoś dnia
wyszedł ze mnie
żyła w nim tylko
odrobina żalu
z trudem poznałem
tę twarz
Roma, rada dla podmiotu lirycznego: twardo, po męsku wyrzucić z tytułu: a jeśli.
Zostawić: JA wcale (tego nie chcę). Napisze się inny wiersz, równie wartościowy.
Pozdrawiam.
5.
Chciałabym, ale teraz nie mogę. Może z czasem.
Dziękuję i też Ciebie pozdrawiam :)
za trudny wiersz jak dla mnie 🤷
Może innym razem :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania