***[a kiedy przyszli...]
a kiedy przyszli spojrzenia mieli harde
dłonie silne
zdusili nimi klucz żurawi
wyżęli deszcz z koron drzew
i odtąd ani kropli w ustach
weszli jak do siebie
zwolniłam łóżko
miejsce przy stole
sztućce i obraz z papieżem
nic już nie należało do mnie
ani czas wydzielany palcem
zwalniającym cyngiel
ani droga
tych kilka kroków do ciężarówki
pamiętam
że kilka dusz wyrwało się ciałom
nim te otuliły bruk
były już daleko
od dymu i sadzy
Komentarze (9)
A kiedy przyjdą nocą
Kolbami w drzwi załomocą...
Nachodźcy cię dopadli??
O to, to!
IgaIga To gdzie teraz śpisz?
Z kurami, czy już je zeżarli?
pansowa to już pod Poznań doszli? A zasieki stawiacie?
Cicho_sza Iga ich zagłaska.
To dobra dziewczyna.
???????
Wybitnie!
Pamiętaj jednak, że kiedy znów przyjdą, to rzecz oczywista - stań u drzwi i zatańcz twista - to zawsze działa.
Dramatyczne te wizje. Czarne jak moja kawa.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania