A miało być dobrze
Brak snu już od godziny piątej
Jednak dziś szczególny dzień i oczy mam wesołe
Bo spędzę go z tobą, a jej tu nie ma – już nam nie przerywa
Tak, postanawiam: dzisiaj będę choć trochę szczęśliwa
I jest tak jak kiedyś, jakby nic się nie zmieniło
Wierzę, że to co w nas jest jeszcze się nie wypaliło
Policzki bolą mnie od śmiechu; jesteś ciągle obok, wszędzie chodzimy razem
Jesteś moim niezbędnym, słodkim bagażem
Ale w mojej pamięci dalej ona - ta, która zrzuciła mnie ze sceny
Ta, która teraz o ciebie dba, która rozwiązuje twoje problemy
I mam ją przed oczami, nawet gdy patrzę na ciebie i widzę, jak się uśmiechasz
Uśmiecham się również, choć pragnę uciekać
Zapraszasz mnie do siebie, a ja odmawiam
Bo to tylko powrót do wspomnień, przez które wciąż w środku się wykrwawiam
Już żałując swojej decyzji, macham ci na pożegnanie, a w duchu płaczę
Bo wiem, że jeszcze kilka dni i już nigdy więcej cię nie zobaczę
Komentarze (16)
cóż mogę powiedzieć... Nastrój, rymy, wykreowana atmosfera... Wszystko, pięknie współgra. Lubię wiersze, które emanują smutkiem. 5 :)
dziękuję :) to taki skrócony opis mojego dzisiejszego dnia, gdzieś to musiałam z siebie wyrzucić
Mnie ruszyło, przeczytałam dwa razy, z przyjemnością. Problematyka również bliska memu sercu.
dziękuję i współczuję :(
Piękne *-*
Dziękuję :*
Piękne, jeden z najlepszych tekstów jakie tu narazie przeczytałam.. Ta nadzieja, czasem lepiej jej nie mieć. Pozbyć się uczyć, tylko wtedy wszystko było by takie.. nudne? A wspominania czasem to jedyna najwspanialsza rzecz na świecie, a czasem pragniemy o nich zapomnieć.. Ode mnie oczywiście 5.
Zagubiona baaardzo Ci dziękuję za ten komentarz. Widzisz właśnie ostatnio już prawie pozbywałam się tych uczuć, a dziś był taki dzień, że wszystko wróciło. Dziękuję!
"ona-" - spacja przed myślnikiem
"a duchu płaczę" - w duchu*
Ależ te Twoje wiersze przykre, a równocześnie tak przyjemne i dobrze napisane. Utrzymałaś bardzo dobrze rytm, przez co przez tekst tak powolutku się płynęło. Szkoda jedynie, że to zakończenie nie jest happy endem... Zostawiam 5 i mam nadzieję, że taka pisemna kuracja pomaga Ci leczyć rany :)
Rzeczywiście. Głupie literówki. Zawsze sprawdzam i zawsze mam wrażenie, że jest dobrze, a potem się okazuje, że jestem ślepa... :D Niestety, sama czekam na ten happy end i dalej go nie ma, ale przyznam, że mimo wszystko ciekawie jest odkrywać w sobie choć trochę duszy poetki:) dziękuję :)
Piękny wiersz, który bardzo porusza :) 5
bardzo dziękuję :)
Kadry z twojego życia wprawiają mnie w zakłopotanie. To jakby widzieć idealną fotografię, ale przedstawiającą coś rozpaczliwego - nie wiesz czy masz się zachwycać, czy nie
Bardzo fajnie to porównałaś :) niestety, ja innych wierszy jak z autopsji pisać nie potrafię, więc mogę tylko takie tu dodawać :(
"Jesteś moim niezbędnym, słodkim bagażem" - jakoś tak mnie to ujęło :) Z resztą cały utwór ujmujący :) Brawo, zostawiam piąteczkę :)
bardzo dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania