a one chciałyby uciec stąd

topór zawisł nad niewinnością

trzyma go w łapach tłusty skurwysyn

pot ze śliną z mordy mu ścieka

od tej wilgoci grzybem zaszły ściany

klamki zostały tylko

po czarnych stronach drzwi

w oknach zęby szczerzą kraty

 

nie stanie w ogniu ten wielki dom

bo nie ma tutaj czego zapalić

każdy oddech robi wyłom

w gęstej i cuchnącej mazi

uduszą się wszystkie prawdy

zmurszeje każda miłość

a gmach będzie stał jak stoi

 

aż litościwy bóg

spuści na niego kurtynę wody

dopiero na tej fali

wypłyną porzucone zabawki

tam gdzie słońce daje ciepło

a dotyk jest tylko gestem

 

-

inspirowane tekstem Jacka Kaczmarskiego

Średnia ocena: 2.6  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • franekzawór 16.10.2019
    po czarnych stronach drzwi mi się podoba
  • betti 16.10.2019
    Mnie się nie podoba szczególnie pierwsza strofoida, strasznie sztuczna.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania