a po
zawsze siadam na zielonej ławce
myśli nie mają kolorów
w ciasnym parku jest nadgryziony brzeg
mdłej rzeki i ruiny drzew
kruki świecą oczami
chaos ciągnie się za horyzont
wściekłe słowa lepią się do ust
które jeszcze mówią wierszem
zawsze siadam na zielonej ławce
myśli nie mają kolorów
w ciasnym parku jest nadgryziony brzeg
mdłej rzeki i ruiny drzew
kruki świecą oczami
chaos ciągnie się za horyzont
wściekłe słowa lepią się do ust
które jeszcze mówią wierszem
Komentarze (2)
wściekłe słowa lepią się do ust.
które zaczynają mówić wierszem
Ja napisałbym chaotyczne słowa lepią się do ust. te wściekłe brzmią jakoś tak...
No i ten brzeg drzew, wychodzi jakiś taki przypadkowy rym dziwnie brzmiący.
To Twój wiersz i moje zdanie, zrobisz jak uważasz.
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania