a po co mi to
szukam nie znajduję nic
upływa czas albo brakuje go
życie układa kłody buduję szczyt
wznoszę się wysoko opadam nisko
a po co mi to wszystko
zmienne nietrwałe
pory roku słońce deszcz
śnieg na grobli
nasze serce blednie
szukam jak wiatru w polu
na drodze ludzie pszczoła w ulu
omijają się w szalonym pędzie
co ze mną będzie gdy mnie ubędzie
iść nie patrzeć w przeszłość
uśmiechem gasić gniew
rany wyleczone duch mocny
żyć po to by żyć nie mylić się
Komentarze (6)
🌻
Dziękuję:)
To chyba pierwszy normalny wiersz który tutaj i dziasiaj przeczytałam. Yaro, dzięki 🙂
Dzisiaj*
Mam nadzieję że nie należysz do żadnej katolickiej sekty...
Nie należę do żadnej grupy religijnej. Dziękuję za komentarze. Pozdrawiam cię Marzeno:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania