A poeci wciąż piszą wiersze
kolejna jesień
zapisze się na kartkach
przybledniętych poetów
zmęczonych od dymu papierosa
kolejnej kawy nad ranem
na pogniecionym prześcieradle
spotkają się pot i wyczekiwanie
przez przymknięte okno
światło dnia odbija się w lustrze
rozmazując kontur
sponiewieranej wódką twarzy
na moment otworzysz okno
zabijesz smak zimnej kofeiny
łykiem świeżego powietrza
jutro ta sama gałąź uderzy o okno
nawet najlepszy wiersz tego
nie zmieni
Komentarze (2)
Bo zmienić się może tylko w Tobie i tylko tam.
*****
a piszą, piszą, doskonaląc umiejętność układania literek w... numerek
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania