A poeci wciąż piszą wiersze

kolejna jesień

zapisze się na kartkach

przybledniętych poetów

 

zmęczonych od dymu papierosa

kolejnej kawy nad ranem

 

na pogniecionym prześcieradle

spotkają się pot i wyczekiwanie

 

przez przymknięte okno

światło dnia odbija się w lustrze

rozmazując kontur

sponiewieranej wódką twarzy

 

na moment otworzysz okno

zabijesz smak zimnej kofeiny

łykiem świeżego powietrza

 

jutro ta sama gałąź uderzy o okno

 

nawet najlepszy wiersz tego

nie zmieni

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Marabut 5 godz. temu

    Bo zmienić się może tylko w Tobie i tylko tam.
    *****

  • ireneo godzinę temu

    a piszą, piszą, doskonaląc umiejętność układania literek w... numerek

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania